Lech wykonał plan. Po udanym, lecz przegranym wyjazdowym meczu z Villarrealem przyszło zwycięstwo nad rywalem, który podobnie jak zespół z Poznania nie najlepiej rozpoczął sezon.


Mistrz Polski w porę się jednak obudził. Awansował do fazy grupowej pucharów i jest nadzieja, że ta przygoda potrwa dłużej niż do listopada. Villarreal jest poza zasięgiem, ale z Austrią i Hapoelem Beer Szewa można się bić o drugą pozycję w grupie i awans do 1/16 finału.

Czytaj więcej

Liga Konferencji: Niech Lech zagra z Austrią Wiedeń jak w 2008 r.


Był w tym meczu jeden moment kryzysowy, gdy po bramce Mikaela Ishaka Austria szybko wyrównała, a potem otrzymała rzut karny za faul Pedro Rebocho. Filip Bednarek nie dał się jednak zaskoczyć, obronił strzał Manfreda Fischera, a po przerwie Lech zaczął rozmontowywać obronę przeciwników.


Efektownego gola strzelił Michał Skóraś, który za kilka dni pojedzie na swoje pierwsze zgrupowanie dorosłej kadry. Młody skrzydłowy przeżywa znakomity czas. To był jego 19. mecz w tym sezonie, zdobył siódmą bramkę.


Trener John van den Brom miał nosa do zmian, bo dwa kolejne gole strzelił wprowadzony z ławki Kristoffer Velde. Dobre wejście zaliczył także Radosław Murawski.


Następny mecz Lech też rozegra przed własną publicznością - 6 października z Hapoelem, który w czwartek przegrał u siebie 1:2 z Villarrealem.



2. KOLEJKA


Grupa C


Lech - Austria Wiedeń 4:1


(M. Ishak 27, M. Skóraś 64, K. Velde 76 i 90 - M. Braunoeder 29)


Hapoel Beer Szewa - Villarreal 1:2


(R. Hatuel 63 - J. Morales 28-z karnego, A. Baena 67)



1. Villarreal 2 6 6-4


2. Lech 2 3 7-5


3. Hapoel 2 1 1-2


4. Austria 2 1 1-4