Dziesięć dni temu Wirtualna Polska opublikowała tekst autorstwa Szymona Jadczaka, w którym szczegółowo opisane zostały kontakty Michniewicza z Ryszardem F., ps. „Fryzjer”,  Kilka lat temu sąd uznał, że F. założył i kierował zorganizowaną grupą przestępczą, która przyjmowała i wręczała łapówki w zamian za ustawianie wyników meczów piłkarskich na różnych szczeblach.

Po artykule, opublikowanym przez Jadczaka w WP, selekcjoner zdecydował się oskarżyć dziennikarza o zniesławienie na podstawie art. 212 Kodeksu karnego. W czwartek Michniewicz wydał oświadczenie w tej sprawie, w którym przekonuje, że „został bezpardonowo i niesprawiedliwie zaatakowany”. „Seria publikacji i wypowiedzi medialnych dotycząca mojego rzekomego udziału w procederze korupcyjnym uderzyła nie tylko w moje dobre imię, na które pracuję od wielu lat, ale także - a może przede wszystkim - w moją rodzinę. Najbliższe mi osoby cierpią, cierpią moi przyjaciele, również dla mnie jest to bardzo trudny okres. W końcu uznałem więc, że nie mogę na to dłużej pozwalać” - tłumaczy Michniewicz.

Trener informuje, że „zdecydował się na podjęcie kroków prawnych wobec redaktora Szymona Jadczaka”. „Jestem przekonany co do słuszności tej decyzji, gdyż wiem, że wspomniane ataki są niesłuszne, a tezy stawiane w medialnych publikacjach nie mają pokrycia w faktach. Jestem osobą niewinną i tego faktu będę bronił wszystkimi dostępnymi środkami. Obrona dobrego imienia to prawo każdego obywatela i ja z tego prawa postanowiłem skorzystać” - pisze.

Michniewicz zwraca uwagę, że „dziś najważniejszym celem są mistrzostwa świata w Katarze, które rozpoczną się już za pięć miesięcy”. „W tym okresie - w którym piłka znów powinna łączyć wszystkich Polaków, a nie dzielić - muszę być myślami z kadrą, a nie na sali sądowej. Dlatego zdecydowałem, że do zakończenia mundialu moi prawnicy wstrzymują się z podejmowaniem jakichkolwiek działań w tej sprawie. Po turnieju będę walczył o swoje dobre imię. Teraz priorytetem jest dla mnie dobro reprezentacji i ta decyzja ma na celu zapewnienie jej optymalnych warunków przygotowań przed wyjazdem do Kataru” - stwierdza selekcjoner reprezentacji.

Za Michniewiczem, który w 2007 roku zdobył mistrzostwo Polski z Zagłębiem Lubin a w zeszłym roku z Legią Warszawa, kontakty z Ryszardem F., byłym szefem mafii piłkarskiej, która w latach 90. i na początku XXI wieku ustawiała mecze, ciągną się już od dawna - od lat informował o nich blog „Piłkarska Magia”. Prokuratura wyliczyła Michniewiczowi 711 połączeń z „Fryzjerem” w w ciągu dwóch i pół roku. Michniewicz zwraca uwagę, że nie postawiono mu żadnych zarzutów, a do prokuratury we Wrocławiu w 2009 roku zgłosił się sam.

Michniewicz na swojego pełnomocnika powołał Piotra Kruszyńskiego, który w przeszłości reprezentował „Fryzjera”.