Zwycięstwo oznacza, że Real będzie miał szansę po raz drugi wygrać Superpuchar Hiszpanii rozgrywany w formule miniturnieju. Poprzednio "Królewscy" wygrali Superpuchar w 2020 roku, rok temu trofeum zdobył Athletic Bilbao - przypomina Onet.

Tegoroczny turniej, którego stawką jest Superpuchar Hiszpanii, rozgrywany jest w Arabii Saudyjskiej. W drugiej półfinałowej parze zagrają ze sobą Atletico Madryt i Athletic Bilbao.

Dla trenera Barcelony, byłego piłkarza tej drużyny, Xavi Hernandeza, środowy mecz był pierwszym starciem z Realem w roli trenera "Dumy Katalonii". W barwach Barcelony zadebiutował też Ferran Torres, sprowadzony w obecnym okienku transferowym z Manchesteru City.

Czytaj więcej

Ognisko zakażeń w FC Barcelonie. 10 piłkarzy z pozytywnym wynikiem

Na początku środowego spotkania przewagę osiągnął Real Madryt, który w 25. minucie wyszedł na prowadzenie. W środku pola piłkę stracił Sergio Busquets, ograny przez Karima Benzemę. Francuz zagrał następnie do, znajdującego się w znakomitej formie Viniciusa, a skrzydłowy "Królewskich" otworzył wynik spotkania.

Barcelona doprowadziła do wyrównania w 41. minucie - po dośrodkowaniu Ousmane Dembele bramkarza Realu pokonał Luuk De Jong.

Real będzie miał szansę po raz drugi wygrać Superpuchar Hiszpanii rozgrywany w formule miniturnieju

Druga połowa rozpoczęła się od ataków Barcelony, ale nie przełożyły się one na gole. Tymczasem Real, w 72. minucie, znów wyszedł na prowadzenie - wówczas to Karim Benzema, który trzy minuty wcześniej trafił w słupek, na raty pokonał bramkarza "Dumy Katalonii" (pierwszy strzał Benzemy bramkarz Barcelony obronił, przy poprawce był jednak bezradny).

Barcelona zdołała doprowadzić do wyrównania w 84. minucie - Jordi Alba wrzucił piłkę w pole karne, a Ansu Fati, który pojawił się na murawie w drugiej połowie, strzałem głową przedłużył nadzieję Barcelony na grę w finale.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

W dogrywce padł tylko jeden gol - trafienie na wagę zwycięstwa i awansu do finału zaliczył Federico Valverde, który wykorzystał podanie Rodrygo i sprytne zachowanie Benzemy, który przepuścił piłkę.