- Nawiązałem do kultowej piosenki z "Kabaretu Starszych Panów", gdzie pewien Portugalczyk naciągał polskie dziewczęta na miłość, a potem znikał i, że tak powiem, nie rozliczał się - mówił Listkiewicz. - Nawet osoba, która ściągnęła do Polski Paulo Sousę, czyli były prezes PZPN Zbigniew Boniek, też jest wkurzony - dodał. - Jego, może szczególnie jego, Sousa oszukał - ocenił.

- Boniek chciał jak najlepiej, wydawało mu się, że ściąga charyzmatycznego, świetnego trenera. Tak się nie stało - przyznał Listkiewicz.

W niedzielę prezes PZPN, Cezary Kulesza poinformował, że Sousa zwrócił się do niego z prośbą o rozwiązanie za porozumieniem stron wiążącej go z PZPN umowy.  Sousa - jak wynika z informacji podawanych przez media - chce zostawić reprezentację ponieważ ma zostać trenerem brazylijskiego Flamengo Rio de Janeiro.

Czytaj więcej

Paulo Sousa chce się dogadać

Do zmiany selekcjonera może w efekcie dojść tuż przed barażami, których stawką jest udział Polski w mundialu. Polska zmierzy się w pierwszym meczu barażowym na wyjeździe z Rosją. Jeśli wygra, wówczas o udział w mundialu powalczy ze zwycięzcą meczu Szwecja-Czechy.

- Do reprezentacji Polski on nie ma już powrotu, zatrzasnął sobie drzwi ostatecznie. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś odzyskał do niego zaufanie - czy to piłkarze, czy kibice, czy też kierownictwo PZPN-u - stwierdził Listkiewicz.

Uważam, że powinno się porozmawiać z Jerzym Engelem, aby pomógł Adamowi (Nawałce) w tym pierwszym okresie, przygotowaniach do baraży

Michał Listkiewicz, były prezes PZPN

- Podejrzewam, że zarząd PZPN umocni prezesa Cezarego Kuleszę w prawie do samodzielnego znalezienia trenera. Na pewno zarząd zażyczy sobie żeby być poinformowany o umowie, jaka będzie zawarta, bo ta umowa z Sousą, z tego co się mówi, była niezbyt korzystna dla związku - Sousa może sobie pójść i zapłacić niewielkie, jak na niego, pieniądze - dodał.

- Ja jestem za polskim trenerem (reprezentacji). Mamy naprawdę kilku bardzo dobrych trenerów, którzy mogliby z powodzeniem prowadzić reprezentację - podkreślił Listkiewicz.

A kogo, jako trenera reprezentacji, widziałby Listkiewicz? - Na pewno nie wyrywałbym trenerów z klubu, którzy mają aktualne kontrakty i świetnie pracują. Sukcesy klubowe i silne kluby też są nam potrzebne. Jest kilka świetnych nazwisk: przede wszystkim Adam Nawałka, który w połowie drogi odszedł z reprezentacji, a miał z nią - poza mistrzostwami świata w Rosji - świetne wyniki. Uważam, że powinno się porozmawiać z Jerzym Engelem, aby pomógł Adamowi w tym pierwszym okresie, przygotowaniach do baraży. Ja bym widział tandem Nawałka-Engel. Dziś trzeba gasić pożar, przygotować się do baraży. Dziś to jest cel numer jeden całego polskiego piłkarstwa - stwierdził.