Bohaterem ekipy z Krakowa został obrońca Michał Frydrych, który zdobył wyrównującego gola w doliczonym czasie gry, ratując Wisłę przed trzecią kolejną porażką w lidze. Z kolei Warta, wypuszczając zwycięstwo z rąk, straciła szansę na wydostanie się ze strefy spadkowej - zauważa Onet.

Remis w meczu z Wisłą oznacza też, że nowy trener Warty - Dawid Szulczek - nadal czeka na pierwsze zwycięstwo w Ekstraklasie z zespołem z Poznania. W pierwszych dwóch meczach jako trener Warty Szulczek poniósł dwie porażki.

Warta Poznań wciąż czeka również na pierwsze w tym sezonie zwycięstwo w meczu u siebie.

Czytaj więcej

Puchar Polski: Wisła Kraków zagra w ćwierćfinale

W meczu z Wisłą Warta mogła wyjść na prowadzenie już w 1. minucie, ale sędzia nie uznał trafienia Mateusza Kuzimskiego (napastnik Warty w momencie podania był na spalonym). Z kolei Wisła, pod koniec pierwszej połowy, miała doskonałą szansę na gola, ale Yaw Yeboah przegrał pojedynek z Adrianem Lisem (jednak nawet gdyby zdobył gola bramka nie zostałaby uznana, ponieważ skrzydłowy Wisły był na spalonym). .

W 66. minucie Warta doczekała się gola - Robert Ivanov popisał się świetną asystą a Adam Zrelak pokonał Pawła Kieszka.

Wisła zdołała jednak wyrównać w ostatniej akcji meczu, gdy Frydrych wykorzystał dośrodkowanie Hugiego i strzałem głową pokonał bramkarza gospodarzy.