W ubiegłym sezonie broniący trofeum Bawarczycy ulegli po rzutach karnych drugoligowemu Holstein Kiel. Teraz na ich drodze stanęła dużo lepsza Borussia.

Moenchengladbach to nie jest ulubione miejsce piłkarzy z Monachium, ale tak słaby mecz w ich wykonaniu trudno sobie przypomnieć. Było to tym bardziej zaskakujące, że Julian Nagelsmann nikogo nie oszczędzał i posłał do boju galową jedenastkę - z Lewandowskim na szpicy.

Nic to jednak nie dało. Bayern przegrywał już po dwóch minutach, po kolejnych dwudziestu było 0:3, a po godzinie nie było już czego zbierać. Bawarczycy popełniali proste błędy w obronie i razili nieskutecznością w ataku.

Puchar Niemiec - 2. runda
Borussia Moenchengladbach - Bayern 5:0

(K. Kone 2, R. Bensebaini 15 i 21-z karnego, B. Embolo 51 i 58)

Potrójnej korony w Monachium znów nie będzie. Zostanie kac. Ale raczej tylko chwilowy.

W sobotę Bayern wraca do obowiązków ligowych. Jest liderem, czeka go wyjazdowe spotkanie z Unionem Berlin. A już we wtorek może zapewnić sobie awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów. Pod warunkiem, że po raz drugi pokona Benficę.