Pandemia postawiła piłkarski terminarz na głowie, ale pozwoliła też sprawdzić różne scenariusze na wypadek sytuacji kryzysowych. I przygotować się na pierwszy w historii mundial wciśnięty w trakcie sezonu.

Rok temu ligi kończyły się w wakacje, finały europejskich pucharów organizowano w pośpiechu w sierpniu, a chwilę później trzeba było już zaczynać nowe sezony. Liga Mistrzów grała co tydzień z jedną przerwą na mecze reprezentacji.

To był tylko prolog. 2021 rok wymagał jeszcze większej elastyczności. Trzeba było upchnąć przełożone Euro i Copa America, z czerwca na październik przesunąć finały Ligi Narodów, a w międzyczasie walczyć o mundial w Katarze.

Czytaj więcej

Jakub Kamiński – 19-letni pomocnik wyrasta na lidera Lecha
Jakub Kamiński - Za mocny na ligę, za słaby na kadrę

Ten wyścig toczy się w błyskawicznym tempie. W Europie po raz pierwszy odbywały się po trzy spotkania w jednym okienku. W Ameryce Południowej, gdzie nie ma podziału na grupy i dziesięć drużyn musi rozegrać ze sobą mecz i rewanż, o punkty rywalizowano jeszcze w nocy z czwartku na piątek.

Do awansu przybliżyły się Brazylia (4:1 z Urugwajem) i Argentyna (1:0 z Peru). W Manaus i Buenos Aires pokazało się wiele gwiazd z Neymarem, Leo Messim, Angelem Di Marią i Luisem Suarezem na czele. Selekcjonerzy nie zgodzili się na ich wcześniejszy powrót.

Suarez spieszyć się do klubu nie musiał, bo Atletico (podobnie jak Real) dostało zielone światło na przełożenie meczu. Ale nie wszystkie drużyny, w których występują zawodnicy z Ameryki Południowej, mogły liczyć na taką wyrozumiałość.

W samolot i na mecz

Paris Saint-Germain musiało wyjść na boisko już w piątek i bez trzech gwiazd (Neymar, Messi, Di Maria) wymęczyło zwycięstwo nad Angers (2:1) – dzięki trafieniu Kyliana Mbappe z rzutu karnego podyktowanego w ostatnich minutach.

Czytaj więcej

Radość piłkarzy Lecha Poznań po strzeleniu gola przez Mikaela Ishaka w meczu z Legią Warszawa
Ekstraklasa: Lech lepszy od Legii w przeboju kolejki

– Kluby są w takich sytuacjach bezbronne. Trzeba się pochylić nad tym problemem, bo to nie spina się ani z ekonomicznego, ani ze sportowego punktu widzenia – mówi Mauricio Pochettino.

Trener PSG nie krył złości, ale mało kto mu współczuje, bo dysponuje tak mocną kadrą, że takie mecze powinien wygrywać nawet rezerwowym składem. Nie da się jednak ukryć, że świat futbolu zwariował, skoro piłkarze stawiani są przed wyborem: klub czy reprezentacja, a ich organizmy testowane są do granic wytrzymałości.

Brazylijczyk Lucas Paqueta, choć tak jak Neymar w nocy z czwartku na piątek grał jeszcze w eliminacjach mundialu, chciał za wszelką cenę pomóc Olympique Lyon. Natychmiast po meczu wsiadł w samolot i po trwającej dziesięć godzin podróży, w piątek wieczorem dotarł do Francji. 24 godziny później był już na boisku. Wszedł z ławki i pomógł pokonać Monaco (2:0).

– Nie zamierzałem go wystawiać, sam o to poprosił. Podjąłem duże ryzyko, ale się opłaciło – tłumaczył trener Peter Bosz.

To dylematy, z którymi w najbliższych miesiącach będzie musiała sobie radzić większość szkoleniowców. Wyścig o mundial potrwa do marca, w Europie odbędą się wtedy dwustopniowe baraże, a już w czerwcu – kilkanaście dni po zakończeniu sezonu w wielkich ligach i finałach europejskich pucharów – ruszy kolejna edycja Ligi Narodów.

Faza grupowa Ligi Mistrzów wystartuje 6 września, a już 2 listopada będziemy znać komplet uczestników jednej ósmej finału. Trzy tygodnie później świat spojrzy w stronę Kataru – na pierwszy mundial organizowany na pustyni i na klimatyzowanych stadionach.

Problemem będzie nie tylko aklimatyzacja, ale i odpowiednie przygotowanie. Dziś zgrupowania przed wielkimi turniejami zaczynają się zazwyczaj co najmniej dwa tygodnie wcześniej. W przyszłym roku, jak informuje „L'Equipe", FIFA przewiduje na takie reprezentacyjne okno tydzień, co oznacza, że piłkarze przystąpią do mistrzostw z marszu, wyrwani z klubowych obowiązków.

Najlepsi wrócą do domów dopiero na Boże Narodzenie, by spędzić święta z rodziną i po chwili oddechu znów wyjść na boisko. W Anglii powrót nastąpi już 26 grudnia – w Boxing Day.

– Zawsze obawiam się o zdrowie zawodników, ale tym razem martwię się też o kibiców, którzy na pięć tygodni, w szczycie sezonu, stracą możliwości oglądania Premier League – podkreśla dyrektor Aston Villi Christian Purslow.

Lewandowski – reaktywacja

Jeśli Polacy awansują na mundial, to z podobnym wyzwaniem zmierzy się m.in. Robert Lewandowski. Po meczu z Albanią miał czas na regenerację, gdyż do Monachium przyjechał ze zgrupowania już w środę, a mecz w Leverkusen wyznaczono na niedzielę.

Odpoczynek się przydał, po pięciu godzinach bez bramki polski as trafił już w czwartej minucie spotkania, potem strzelił jeszcze jednego gola, a Bayern wygrał 5:1 i umocnił się na pozycji lidera.

PIŁKARSKI KALENDARZ 2022

Baraże o mundial w Europie

> 24–25 marca – półfinały

> 28–29 marca – finały

Koniec sezonu w wielkich ligach

> 14 maja – Bundesliga

> 21 maja – Ligue 1

>

22 maja – Premier League, La Liga i Serie A

Finały europejskich pucharów

> 18 maja – Liga Europy

> 25 maja – Liga Konferencji

> 28 maja – Liga Mistrzów

Liga Narodów

> 2–4 czerwca – pierwsza kolejka

> 5–8 czerwca – druga kolejka

>

8–11 czerwca – trzecia kolejka

> 12–14 czerwca – czwarta kolejka

> 22–24 września – piąta kolejka

> 25–27 września – szósta kolejka

Faza grupowa Ligi Mistrzów

> 6–7 września – pierwsza kolejka

> 13–14 września – druga kolejka

> 4–5 października – trzecia kolejka

> 11–12 października – czwarta kolejka

> 25–26 października – piąta kolejka

> 1–2 listopada – szósta kolejka

Mundial w Katarze

>

21 listopada–2 grudnia – faza grupowa

> 3–6 grudnia – 1/8 finału

> 9–10 grudnia – ćwierćfinały

> 13–14 grudnia – półfinały

> 17 grudnia – mecz o trzecie miejsce

> 18 grudnia – finał ?