Albania we wtorek przegrała z Polską w Tiranie 0:1. W drugiej połowie gra została zawieszona na około kwadrans po tym, jak jedyną bramkę w tym spotkaniu zdobył w 77. minucie Karol Świderski. Świętującą trafienie drużynę Paulo Sousy albańscy kibice obrzucili m.in. butelkami. Zawodnicy zeszli z boiska, ale później na nie wrócili, by dograć spotkanie do końca. Wynik się nie zmienił.

W środę FIFA, po analizie raportów meczowych, wszczęła postępowanie dyscyplinarne w sprawie meczu Albania – Polska (a także Anglia – Węgry). 

Albański Związek Piłki Nożnej w wydanym oświadczeniu stwierdził, że zdarzenia „nie dają powodów do dumy Albanii i jej wspaniałym kibicom”, zaznaczając, że na mecz oglądało „22 tys. znakomitych fanów” i „tylko kilkadziesiąt osób zepsuło dobry wizerunek, wypracowany przez resztę”.

Czytaj więcej

Stefan Szczepłek: Chwasty stadionów

W oświadczeniu federacji obwiniano jednak polskich kibiców za „ciągłe prowokowanie i bardzo agresywne zachowanie”, dodając, że „polscy kibice wielokrotnie, przez około dwie godziny, rzucali w albańskich kibiców przedmiotami w dwóch obszarach stadionu”. Dodano też, że „polscy kibice są znani z takich zachowań”.

„Należy pamiętać, że w tym samym czasie, w którym odbywał się mecz na Stadionie „Air Albania”, polscy kibice byli też na Wembley, na meczu Anglia - Węgry, gdzie doszło do licznych starć z miejscowymi kibicami i lokalną policją” - czytamy dalej w komunikacie.

„Nie mamy brutalnych kibiców. Nie mamy historii problematycznych kibiców. Wręcz przeciwnie, doskonałe zachowanie i wsparcie naszych kibiców podczas meczów i poza nimi są dla nas przedmiotem dumy” - dodała albańska federacja.

Czytaj więcej

Po strzelonym golu Polacy musieli chować głowy przed lecącymi z trybun butelkami i innymi przedmiota
Trybuny pełne wstydu

W maju przyszłego roku na Stadionie „Air Albania” w Tiranie ma się odbyć finał Ligi Konferencji Europy UEFA. Albańska federacja zobowiązała się do współpracy z władzami lokalnymi „w celu podniesienia zdolności organizacyjnych”.