W gabinecie Kuleszy, który w sierpniu tego roku zastąpił w fotelu prezesa PZPN Zbigniewa Bońska, w piątek znaleziono urządzenie podsłuchowe.

Sprzęt zamontowany był w obudowie grzejnika.

Czytaj więcej

Cezary Kulesza ma 59 lat, wielkie pieniądze zarobił w muzycznej branży disco polo
Cezary Kulesza: Nie potrzebuję pchać się na afisz

Został znaleziony przez zewnętrzną firmę, zatrudnioną właśnie w celu sprawdzenia siedziby PZPN pod tym kątem.

Przedstawiciele Związku zabezpieczyli ślady i nagrania z monitoringu, zawiadomiona została policja.

Wirtualna Polska podaje, że znalezione urządzenie było aktywne i emitowało sygnały, ale radiowe, a nie gsm, dlatego trudniej będzie ustalić, gdzie trafiały.

PZPN wydał oświadczenie: "W piątek, 8 października 2021 roku w godzinach wieczornych, podczas rutynowej kontroli w biurze prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej Cezarego Kuleszy, wykryte zostało urządzenie podsłuchowe. Sprawa została przekazana odpowiednim organom, które zabezpieczyły ślady i rozpoczęły dalsze czynności. O sprawie będziemy informować w kolejnych komunikatach".