Polacy do półfinału rozgrywanych w Krakowie mistrzostw Europy dotarli bez porażki. W grupie pokonali Ukrainę i Izrael oraz zremisowali z Hiszpanią. Ćwierćfinał potwierdził dobrą dyspozycję zawodników Marka Dragosza, wygrali z Francją 2:0.

W sobotnim meczu w reprezentacji Hiszpanii nie mógł wystąpić Marcos Gonzalez, który pauzował z powodu żółtych kartek. Polacy zagrali w takim samym składzie, jak w meczu fazy grupowej.

W pierwszej połowie nasza reprezentacja miała przewagę, potrafiła stworzyć sobie kilka bramkowych okazji, jednak Hiszpanie sporo zawdzięczali bramkarzowi Luisowi Ribeiro Medinie, który zatrzymywał groźne strzały Polaków.

Hiszpanie wyszli na prowadzenie, podobnie jak w meczu fazy grupowej, po akcji z kontrataku. Podanie Mendesa wykorzystał Fran Castilia. Już dwie minuty później Polacy doprowadzili do wyrównania. Bramkę z rzutu wolnego zdobył Łastowski.

Ostatnie zdanie w tym meczu należało do Hiszpanów. W 36. minucie z rzutu wolnego Miśkiewicza pokonał Adrian Castro. Polacy do końca meczu utrzymywali się przy piłce i próbowali doprowadzić do remisu, ale rywale skutecznie bronili. 

Po ostatnim gwizdku widać było, ile ten turniej znaczył dla naszych zawodników. Zawodnicy i sztab szkoleniowy pocieszał Krystiana Kapłona, który płakał z powodu porażki.

W drugim dzisiejszym półfinale Rosjanie zmierzą się z Turkami. Polacy jutro o 17:30 zmierzą się z przegranym. Finaliście wybiegną na boisko Cracovii o 20:00.

Polska - Hiszpania 1:2 (1:1)

Bramki: Bartosz Łastowski (25) - Fran Castilla (23), Adrian Castro (36)