"Rzeczpospolita": Pierwsze 45 minut w waszym wykonaniu były bardzo słabe.

Robert Lewandowski: Wiemy jak wyglądała pierwsza połowa i z czego ta nasza słaba gra wynikała. Po przerwie wyszliśmy już w ustawieniu zbliżonym do tego z eliminacji mundialu i stworzyliśmy kilka dogodnych okazji do zdobycia gola. Przed nami wciąż jednak dużo pracy.

Nie uważa pan że jesienią tych eksperymentów jest za dużo? Drugi kolejny mecz zaczynacie bez skrzydłowych, w ustawieniu 4-3-1-2. W drugiej połowie na boisko weszli Kamil Grosicki i Jakub Błaszczykowski, a wasza gra zaczęła wyglądać lepiej.

W drugiej połowie, graliśmy taktyką, która bardziej nam odpowiada. Wystarczy zobaczyć dwa ostatnie mecze, by zobaczyć, w którym ustawieniu prezentujemy się lepiej. Każdy widzi różnicę. W niedzielę przed przerwą nie mieliśmy ani jednej sytuacji. W drugiej połowie mogliśmy strzelić gola, rywalowi grało się trudniej.

Przed mundialem Adam Nawałka, mimo niechęci drużyny, ćwiczył ustawienie z trójką obrońców. Widzi pan analogię?

Są podobieństwa. Nie ma się co oszukiwać, jest system, który nam bardziej odpowiada, w którym wyglądamy lepiej. Myślę, że trener zdaje już sobie z tego sprawę.

W Lidze Narodów był czas na eksperymenty, ale teraz już coraz go mniej. Musimy teraz szlifować, to co mamy najlepszego.

Boli was spadek do dywizji B? Możecie wypaść z pierwszego koszyka przed losowaniem eliminacji Euro 2020.

Dla nas ważne jest rozstawienie. Dzięki temu możemy trafić teoretycznie słabszych rywali. Mamy cztery tygodnie, by przemyśleć wiele spraw. Od poniedziałku liczę także na zmianę sytuacji w klubie, doświadczenie pokazuje, że jak idzie w klubie, idzie także w reprezentacji.

W niedzielę wziął pan odpowiedzialność za rozgrywanie.

Starałem się. Skoro nie dostawałem podań, próbowałem pomóc kolegom. Kilka razy wyszliśmy z kontrą, mogliśmy zdobyć bramkę. Bramka w ostatniej minucie boli, ale może lepiej, że zdarzyła nam się teraz, niż w eliminacjach. Przy 0:0 bylibyśmy w lepszej sytuacji niż Włosi. To też nauczka, by przygotować się optymalnie do eliminacji i dobrze je zacząć. Musimy wiedzieć, jak mamy grać, pokazywać wszystko, co mamy najlepszego, niezależnie od formy zawodników.