We wtorek popołudniu angielskie kluby, które miały przystąpić do Superligi - Manchester United, Manchester City, Liverpool, Arsenal, Tottenham i Chelsea - ogłosiły, że odstępują od tego projektu.

Wcześniej UEFA zagroziła, że uczestnicy Superligi zostaną wykluczeni już z bieżącej edycji europejskich pucharów, a także z rozgrywek krajowych.

Po wycofaniu się klubów Premier League z Superligi w projekcie pozostało sześć klubów - Atletico Madryt, Real Madryt, FC Barcelona, Juventus Turyn, AC Milan i Inter Mediolan.

Inter i AC Milan zasygnalizowały już, że chcą odstąpić od tego projektu. Słowa Agnellego wskazują, że również Juventus nie chce w nim dalej uczestniczyć.

Tymczasem właściciel Liverpoolu, John W Henry, w środę przeprosił fanów za przystąpienie do Superligi.

Jak dodał Superliga miała szansę funkcjonować tylko z poparciem fanów. Tymczasem kibice Liverpoolu niemal natychmiast po ogłoszeniu powstania Superligi zaczęli protestować przeciwko temu projektowi.

- Taki projekt nigdy nie utrzymałby się bez poparcia fanów. Nikt nigdy nie myślał inaczej w Anglii. W ciągu ostatnich 48 godzin daliście wyraźnie do zrozumienia, że (Superliga) nie przetrwa. Usłyszeliśmy was. Usłyszałem was - stwierdził.

Henry dodał, że pandemia pokazała jak ważni są kibice dla piłki nożnej - o czym świadczą dziś smutne obrazki z pustych stadionów.

Autopromocja
Specjalna oferta letnia

Pełen dostęp do treści "Rzeczpospolitej" za 5,90 zł/miesiąc

KUP TERAZ