Griezmann zdobył oba gole - w 62. i 80. minucie (z karnego). Prowadzenie Niemcy objęli w 14. minucie, także po rzucie karnym wykonywanym przez Toniego Kroosa.

Niemcy mogą się czuć fatalnie, bo na porażkę nie zasłużyli. W pierwszej połowie byli w Paryżu zespołem dużo lepszym, a karnego, który dał im zwycięstwo, po prostu nie było, co w swym sprawozdaniu przyznał główny piłkarski komentator „L,Equipe” Vincent Duluc.

Trener Niemców Joachim Loew, zdaniem gazety, pomimo porażki powinien dalej prowadzić reprezentację Niemiec, gdyż zagrała ona dobry mecz. Opinię tę podzielają media niemieckie.

„Bild” napisał o „klęsce dającej nadzieję”. Nie zmienia to jednak faktu, że Niemcy mogą spaść z pierwszej dywizji Ligi Narodów i posada Loewa jest zagrożona.