„Marzenia o szóstym tytule trzeba odłożyć na rok 2026” - podsumowuje ze smutkiem występ swojej reprezentacji brazylijski „O Globo”. Wszystko na to wskazuje, że do USA, Meksyku i Kanady Canarinhos pojadą już bez Neymara.

- Trudno znaleźć słowa, które mogłyby nas pocieszyć. Musimy starać się odnaleźć siłę, by się podnieść. Niektórzy z nas zostaną w drużynie, inni muszą to przemyśleć. Zobaczymy, co wydarzy się w przyszłości, ale jasne jest, że nie pojawię się na następnym mundialu - przekonuje lider Brazylijczyków, którzy będą szukać też nowego trenera. Tite, tak jak zapowiadał przed mistrzostwami, żegna się z kadrą.

Czytaj więcej

Mundial w Katarze. Samby nie było, wielka Chorwacja w półfinale

Brytyjski „Guardian” pisze o ostatnim tańcu Canarinhos i „kolejnym oszałamiającym zwycięstwie Chorwatów, którzy nie znają słowa porażka”. Niemiecki „Welt” - o złamanym sercu i gorzkich łzach Neymara, francuski „Le Parisien” - o wybuchu płaczu gwiazdora Paris Saint-Germain, który stracił ostatnią szansę, by zostać mistrzem świata.

„Gazzetta dello Sport” przypomina, że Brazylii znów nie udało się zwalczyć europejskich demonów. Od 2002 roku nie wygrała z drużyną z Europy w fazie pucharowej mundialu. Hiszpański „AS” zwraca uwagę na ładny gest Luki Modricia, który „powinien być pokazywany we wszystkich akademiach piłkarskich”. Kapitan Chorwatów po meczu pocieszał rywali. Specjalne słowa skierował do Rodrygo, który nie wykorzystał jednego z dwóch karnych. - Masz siłę, by sobie z tym poradzić - miał powiedzieć koledze z Realu Madryt.

„Wyeliminowanie Brazylii to największa sensacja mundialu. Bohater Livi (bramkarz Dominik Livaković - przyp. red.) zniszczył marzenia supermocarstwa” - triumfuje chorwacki dziennik „Jutarnji List”.

Czytaj więcej

Leo Messi pisze dzieło życia. Argentyna w półfinale!

Chorwacja zagra w półfinale drugi raz z rzędu i trzeci w historii. - To jedno z naszych największych zwycięstw. Jesteśmy wojownikami. Pokonaliśmy głównych faworytów. Tylko Chorwaci to potrafią. Jesteśmy w półfinale i się nie poddamy - zapowiada selekcjoner wicemistrzów świata Zlatko Dalić.