Korespondencja z Kataru

Wystarczyła groźba żółtej kartki, żeby siedmiu piłkarzy porzuciło deklaracje. „Byliśmy gotowi na kary finansowe, ale jako krajowe federacje nie możemy postawić naszych graczy w pozycji, gdzie grożą im sportowe sankcje” - napisały we wspólnym oświadczeniu Anglicy, Walijczycy, Belgowie, Duńczycy, Szwajcarzy, Holendrzy i Niemcy. Ci ostatni przed meczem z Japonią zrobili sobie jednak zdjęcie, na którym zasłaniają usta. Sześciu - także kapitan Manuel Neuer - założyło buty z tęczowymi paskami.

Czytaj więcej

Mundial w Katarze: Dlaczego Niemcy zasłaniali usta przed meczem z Japonią?

- Leżało nam to na sercu. Chcieliśmy pokazać, że FIFA nas ucisza - wyjaśnia trener Hansi Flick. - Myśleliśmy, co możemy zrobić i taki gest wydawał się właściwy. Światowa federacja postawiła nas w trudnej sytuacji. Chcieliśmy pokazać, jak się z tym czujemy - dodaje Kai Havertz.

Incydentów związanych z wrogimi dla Katarczyków barwami podczas mundialu nie brakuje. Dziennikarz CBS Grant Wahl został zatrzymany na pół godziny, gdy chciał wejść na stadion w koszulce z tęczą. Dostał później przeprosiny. Ochroniarze skonfiskowali też kapelusze walijskich kibiców. FIFA przypomniała organizatorom, że mieli pozwolić na tęczowe flagi, ale nie wiadomo, czy skutecznie.

Wieczorami widać na ulicach Dauhy mężczyzn trzymających się za ręce. Robią to jednak poza mundialowymi obiektami, raczej dyskretnie

- To niepokojące, kiedy widzimy jakiekolwiek oznaki ograniczania wolności słowa zwłaszcza, gdy dotyczą różnorodności oraz integracji. - mówi amerykański sekretarz stanu Anthony Blinken, który w poniedziałek przyleciał do Kataru. Organizacje broniące praw osób LGBTQ+ określiły decyzję FIFA jako „żenującą” i „niepokojącą”.

Światowa federacja polityczne zakazy traktuje raczej wybiórczo, skoro jej szef Gianni Infantino podczas 1,5-godzinnej konferencji prasowej właściwie nie mówił o futbolu. Kapitan Anglików Harry Kane podczas meczu z Irańczykami nie założył tęczowej opaski, ale przed pierwszym gwizdkiem wspólnie z kolegami tradycyjnie już klęknął, wyrażając wsparcie dla akcji „Black Lives Matters”.

Czytaj więcej

Dziennikarz z Brazylii: Flaga z mojego kraju wzięta za flagę LGBT i podeptana

Gerdine Lindhout, która odpowiada w FIFA za marketing, jeszcze kilka dni temu zapewniała, że podczas mundialu osoby LGBTQ+ będą na terenie konserwatywnego emiratu nie tylko bezpieczne - stosunki homoseksualne są tutaj zagrożone karą pozbawienia wolności - ale mogą nawet pozwolić sobie na publiczną demonstrację afektu, zwłaszcza w strefach kibica. - Nie bójcie się, tu chodzi przecież o wspólną celebrację - przekonywała.

Niektórzy faktycznie się nie boją. Wieczorami widać na ulicach Dauhy mężczyzn trzymających się za ręce. Robią to jednak poza mundialowymi obiektami, raczej dyskretnie, choć niejednokrotnie na oczach służb porządkowych.