FIFA zagroziła, że piłkarze, którzy założą na ramię tęczowe opaski "OneLove" w ramach solidarności ze społecznością LGBT, będą karani żółtymi kartkami. W związku z tym europejskie federacje piłkarskie wycofały się z planów takiej manifestacji przez ich piłkarzy.

W reakcji na to piłkarze reprezentacji Niemiec, pozując do zdjęcia przed meczem z Japonią, zasłaniali usta w geście, który miał wyrażać, że są zmuszani do milczenia przez FIFA.

Czytaj więcej

FIFA odrzuca wyjazdowe koszulki Belgii z powodu słowa "Miłość"

Opaski "OneLove" miały symbolizować "różnorodność i tolerancję" - podkreśla Reuters.

Wcześniej FIFA skrytykowała szefowa MSW Niemiec, Nancy Faeser, która stwierdziła, że grożenie piłkarzom karami było "błędem i nieakceptowalnym zachowaniem".

"Prawa człowieka są nienegocjowalne. Powinny być zagwarantowane (...)"

Fragment oświadczenia DFB

- To nie jest w porządku, jak federacje (piłkarskie) zostały poddane presji - powiedziała Faeser, która przyjechała do Kataru i była na trybunach stadionu w czasie meczu Niemiec z Japonią. 

- W dzisiejszych czasach jest niezrozumiałe, że FIFA nie chce, aby ludzie otwarcie opowiadali się za tolerancją i przeciw dyskryminacji. To nie przystaje do naszych czasów, to niewłaściwe - dodała.

Niemiecka federacja piłkarska (DFB) podkreśliła, że opaska "OneLove" nie miała być politycznym oświadczeniem. "Prawa człowieka są nienegocjowalne. Powinny być zagwarantowane, ale nie o to chodzi. Dlatego ten przekaz był dla nas tak ważny. Odmawianie prawa do noszenia opaski jest równoznaczne z odmawianiem nam prawa do głosu. Stoimy przy swoim stanowisku" - głosi oświadczenie DFB.

Homoseksualizm jest nielegalny w Katarze.