Od kilku dni internet podbija fotografia autorstwa słynnej Annie Leibovitz, na którym Cristiano Ronaldo i Leo Messi rozgrywają partię szachów przy walizce jednej z luksusowych marek ozdobionej wzorem szachownicy.

Do spotkania schodzących ze sceny gwiazdorów wcale jednak nie doszło, każdy z nich wziął udział w osobnej sesji zdjęciowej, a potem dokonano fotomontażu. Portugalczyk i Argentyńczyk w futbolu wygrali już wszystko, brakuje im tylko tytułu mistrza świata. To ostatni skalp, po który przylecieli do Kataru.

Czytaj więcej

Messi i Ronaldo razem w reklamie. Jak powstało zdjęcie, które rozpaliło kibiców?

Messi pierwsze niepowodzenie na tym mundialu już przeżył, przegrywając sensacyjnie z Arabią Saudyjską. Ronaldo zaczyna turniej w czwartek - meczem z Ghaną. Portugalia nie ma najsilniejszych rywali, o wyjście z grupy będzie się bić także z Urugwajem i Koreą Południową. Awans powinien być obowiązkiem. Pod warunkiem, że kłopoty Cristiano nie zepsują atmosfery w szatni.

Ronaldo przyleciał do Kataru jako piłkarz Manchesteru United, ale do pierwszego meczu mistrzostw przygotowuje się jako zawodnik bez klubu. We wtorek wieczorem władze United ogłosiły, że za zgodą stron opuści Old Trafford. Ze skutkiem natychmiastowym. Jeśli po mundialu wróci jeszcze do Manchesteru, to już tylko po to, by przepakować walizki i ruszyć w dalszą podróż.

Czytaj więcej

Cristiano Ronaldo odchodzi z Manchesteru United

"Kocham ten klub i jego kibiców, to nigdy się nie zmieni. Czuję, że to dla mnie dobry czas, by poszukać nowego wyzwania. Życzę drużynie sukcesów w pozostałej części sezonu i w przyszłości" - napisał w swoich mediach społecznościowych.

To zwykła kurtuazja. Każdy, kto w minionych miesiącach śledził uważnie losy Cristiano na Old Trafford, doskonale wie, jak szorstkie były ostatnio relacje między nim a trenerem i szefami klubu. Wszystkie swoje żale wylał w głośnym wywiadzie z Piersem Morganem.

Opowiadał, że czuje się przez nich zdradzony, bo zrobili z niego czarną owcę i obarczyli winą za złe wyniki. Zaatakował trenera Erika ten Haga, z którym od początku nie było mu po drodze ("nie szanuję go, bo on nie okazuje szacunku wobec mnie"). Skrytykował pomysł zatrudnienia Ralfa Rangnicka jako tymczasowego szkoleniowca. Przekonywał wreszcie, że w klubie czas się zatrzymał: "Odkąd odszedł sir Alex Ferguson, nic nie zmieniło się na lepsze. Postęp był zerowy, nawet jeśli chodzi o basen, jacuzzi i siłownię".

Stało się jasne, że dni Ronaldo na Old Trafford są policzone. Portugalczyk dopiął swego. Odejść z Manchesteru chciał już latem, bo United nie zakwalifikowali się do Ligi Mistrzów. A to właśnie te rozgrywki są dla niego najważniejsze, tam może błyszczeć.

Czytaj więcej

Klub Manchester United stracił gwiazdę i chyba jest na sprzedaż

Według znanego włoskiego dziennikarza Fabrizio Romano, Cristiano zrzekł się pensji, którą klub musiałby wypłacać mu do końca umowy obowiązującej do czerwca przyszłego roku. Bezrobotny długo nie zostanie. Zapanowanie nad ego Ronaldo to trudne wyzwanie, ale chętnych, by podjąć to ryzyko, nie brakuje.

Kibice Portugalii mają nadzieję, że jego przyszłość wyjaśni się jak najszybciej i będzie mógł się w pełni skupić na mundialu. Inaczej z mocarstwowych planów znów może nic nie wyjść. A Cristiano na zawsze pozostanie tym wielkim piłkarzem, który nie zdobył mistrzostwa świata.