Komentarz partnera

Wartość jego nieopłaconych w terminie faktur od dostawców i rat kredytów zwiększyła się w minionym roku o niemal jedną piątą, wynika z danych zgromadzonych w rejestrze prowadzonym przez BIG InfoMonitor oraz w bazie BIK. Po pierwsze jest to niemal trzykrotnie więcej niż zanotowała reszta firm z innych branż, po drugie to zdecydowanie więcej niż przez dwa wcześniejsze pandemiczne lata. To w sumie kolejny dowód na to, jak niesamowitą rolę dla rozwoju tej branży odegrały ograniczenia związane z covidem. Jak zauważa PWC, rynek e-commerce w 2020 roku zwiększył wartość o 33 proc., a w 2021 o ponad 20 proc., do 92 mld zł. I można się zastanawiać, jak wyglądałaby sytuacja gdyby nie przyspieszenie, jakiego zaznał handel online w tym czasie. Wystarczy przypomnieć, że przed pandemią zaległości branży przyrosły przez rok o niemal 60 proc. W 2022 pandemia minęła, okoliczności stały się mniej sprzyjające. Handel online musiał stawić czoła masowemu powrotowi klientów do sklepów stacjonarnych, ale nie to w sumie było najtrudniejsze. Większym wyzwaniem okazała się napływająca na rynek konkurencja i rosnącą świadomość klientów, oczekujących atrakcyjnych cen i coraz wyższej jakości obsługi, co wymaga inwestycji w nowe technologie. Rynek ten podlega zresztą bardzo dynamicznym zmianom technologicznym. W najlepsze rozwijają się np. odroczone płatności, co daje handlowi online przewagę na handlem tradycyjnym. A jak deklarują w naszych badaniach Polacy, korzysta z nich już 15 proc. kupujących w sieci. Przy okazji warto zauważyć, że może to mieć wpływ na ich historię kredytową w BIK. Na upowszechnienie czekają innowacje w zakresie płatności, takie jak np. płatności biometryczne. Są one szybsze, wygodniejsze i przede wszystkim bardziej bezpieczne. Po sposobie używania klawiatury komputera lub telefonu pozwalają rozpoznawać, kto się loguje i płaci lub np. decyduje na zakup z płatnością odroczoną.

Zakończenie pandemii i przejście do normalnych czasów, choć trudno tak mówić o roku, w którym za naszą granicą wybucha wojna, od razu dało się zauważyć w naszych bazach. O ile od grudnia 2019 do końca 2021 zaległości branży wzrosły o ponad 18 mln zł, o tyle w 2022 r. było to ponad 53 mln zł. W rezultacie przeterminowane zobowiązania firm e-commerce (PKD 4791Z) z końcem 2022 r. przekroczyły 334,5 mln zł. Za zaległościami stoją 4732 firmy (aktywne, zawieszone i zamknięte) o 247 więcej niż rok wcześniej, choć wśród działających na rynku przybyło prawie 500 niesolidnych dłużników. Dane te to przeterminowane o min. 30 dni zobowiązania kredytowe o wartości co najmniej 500 zł, widoczne w BIK oraz długi zgłoszone przez wierzycieli do rejestru prowadzonego przez BIG InfoMonitor. Branża winna jest np. spore kwoty firmom finansowym m.in. leasingowym, faktoringowym, ubezpieczeniowym – łącznie ponad 37 mln zł, przedsiębiorstwom transportowym – ok. 12 mln zł, wspierającej go w zwiększaniu zasięgów i zainteresowaniu produktami i usługami branży reklamowej – blisko 6 mln zł, dostawcom towarów, czyli firmom produkcyjnym ponad 1,5 mln zł, ale także innym podmiotom handlowym czy usługowym zajmującym się pakowaniem, sprzątaniem oraz obsługą call center.

Przedsiębiorcy współpracujący z firmami branży e-commerce powinni mieć na uwadze, że choć rynek ten ma świetne perspektywy, to jednak na rozliczeniach można się zawieść. Przed podpisaniem umowy, warto się więc upewnić, że kontrahent nie ma już przeterminowanych płatności.

Komentarz partnera