Materiał powstał we współpracy z firmą Deloitte

Wystartowała II polska edycja programu „Best Managed Companies” („BMC”). To globalny plebiscyt stworzony przez firmę doradczą Deloitte, funkcjonujący w ponad 48 krajach. Zwycięzcy tegorocznej edycji zostaną ogłoszeni podczas czerwcowej gali. Celem programu jest promocja polskich firm prywatnych, które dzięki wysokim standardom zarządzania oraz innowacyjnym produktom i usługom osiągają doskonałe wyniki biznesowe. Zwycięzcy są wyłaniani przez niezależne jury, a cały proces jest transparentny i obiektywny dzięki sprawdzonemu systemowi, działającemu na skalę globalną od prawie 30 lat. Tytuł „Best Managed Company” jest symbolem sukcesu organizacyjnego, osiągnięć oraz ducha przedsiębiorczości w firmach prywatnych.

Podczas styczniowej konferencji „BMC”, będącej elementem programu, przedstawiciele najlepiej zarządzanych polskich firm dyskutowali o wzorowych praktykach, ale też o wyzwaniach w prowadzeniu biznesu. Polskie firmy pod tym względem mogą być przykładem, bo w niezwykle trudnym otoczeniu rynkowym łączą w swoim działaniu przedsiębiorczość, innowacyjność, zdrową kulturę organizacyjną i sprawne wykorzystanie technologii.

– Mimo wyzwań, z jakimi polscy przedsiębiorcy musieli się zmierzyć w ostatnich latach, wielu z nich z powodzeniem realizuje wyznaczone cele biznesowe i utrzymuje szybkie tempo rozwoju. Jako organizatorzy konkursu dla najlepiej zarządzanych firm przyglądamy się takim elementom, jak strategie i modele biznesowe, gospodarowanie posiadanymi zasobami czy kultura organizacyjna. Naszym celem jest nie tylko wyróżnienie liderów rynku, ale też promocja najlepszych praktyk dotyczących różnych obszarów działalności przedsiębiorstw – podkreśla Krzysztof Gil, partner w dziale doradztwa podatkowego Deloitte, lider Deloitte Private w Polsce.

Z uznaniem o pracy przedsiębiorców mówi także Magdalena Zmitrowicz, wiceprezes zarządu Banku Pekao SA, partnera tegorocznej edycji programu „Best Managed Companies”.

– Polski biznes przeszedł ogromną transformację. Przyczynił się do tego rozwój technologii, który wpłynął na proces digitalizacji, jak również zmiany społeczne i kulturowe. Obecnie firmy rodzinne są prowadzone na zupełnie inną skalę niż jeszcze kilka lat temu. Polscy przedsiębiorcy na tle tych wszystkich przemian pokazali, że potrafią szybko dostosować się do zmieniającego świata i znaleźć swój indywidualny sposób, aby w nim funkcjonować i konkurować na równi z zagranicznymi podmiotami – uważa Magdalena Zmitrowicz. – Receptą na sukces jest elastyczność i otwartość na zmiany. Wobec tylu nieprzewidzianych sytuacji należy być gotowym na nowe rozwiązania. Niekiedy zaskakujące, ale pozwalające dalej funkcjonować. Nie można wszystkiego zaplanować, ale prowadząc firmy w sposób przemyślany, ograniczając ryzyka związane z ich działaniem, przedsiębiorstwa zyskują przewagę konkurencyjną – dodaje.

Motywacja na odległość

W ostatnich latach jednym z głównych wyzwań dla firm było zarządzanie zespołami pracującymi zdalnie. Choć wielu pracownikom podoba się praca na odległość, to dla liderów brak możliwości codziennego kontaktu mógł się okazać wyzwaniem. Zdaniem Zbigniewa Łobockiego, starszego menedżera w zespole Human Capital w Deloitte, kluczowe znaczenie dla efektywności pracy zespołu mają nawyki, takie jak regularne planowanie pracy.

– Podczas pracy w biurze wiele rzeczy dzieje się spontanicznie. Członkowie zespołu mogą się spotkać na kawie, szybko omówić istotne sprawy, co korzystnie wpływa na efektywność. W przypadku pracy zdalnej wytwarzanie właściwych nawyków nie jest proste – uważa Zbigniew Łobocki.

Z motywacją do pracy nieodłącznie związane są celowość i intencjonalność działań. Zrozumienie tego jest kluczowe dla utrzymania wysokiej efektywności zespołu i kadry zarządzającej. Nic więc dziwnego, że wielu przedsiębiorców szuka nowych sposobów na zachęcanie pracowników do działania.

Dariusz Duma, dyrektor wykonawczy w FBN Poland, zwrócił uwagę na konieczność identyfikacji właściwej natury i istoty motywacji. – Warto pamiętać, że motywację ma każdy z nas. Kluczowe pytanie brzmi: do czego? Warto podejść do tej kwestii z pokorą i głęboko zastanowić się, co tak naprawdę mnie i moich podwładnych motywuje, w imię czego, jakich wartości są gotowi naprawdę powalczyć? Warto o tym pamiętać, ponieważ działanie wbrew sobie jest niezwykle trudne i może prowadzić do takich zjawisk, jak wypalenie zawodowe – przestrzegał.

Podczas jednej z debat była także mowa o innowacjach i postępującej cyfryzacji firm.

– Transformacja cyfrowa nabrała znaczenia i mocno przyspieszyła w ostatnich latach. Szczególnie wybuch pandemii sprawił, że wiele z firm z dnia na dzień musiało zainwestować w cyfryzację biznesu. Nie inaczej było z firmami prywatnymi – 69 proc. deklarowało inwestycje w obszar związany z cyfryzacją – zwraca uwagę Wiesław Kotecki, partner i lider zespołu Customer Strategy and Design w Deloitte Digital CE.

– Wspólnie z gośćmi panelu rozmawialiśmy o tym, czym tak naprawdę jest transformacja cyfrowa, w jakich obszarach już dziś może przynieść największe zyski, a które z jej elementów to inwestycja w przyszłość. Dyskutowaliśmy, czy to jest dobry moment na inwestycje w technologię oraz jakie główne trendy technologiczne mogą mieć realny wpływ na działanie firm i społeczeństwa w przyszłości – dodaje Wiesław Kotecki.

Wiele dróg do sukcesji

W gronie firm uznanych przez organizatorów konkursu za najlepiej zarządzane znalazły się także przedsiębiorstwa rodzinne. Ich założyciele na pewnym etapie życia zastanawiają się, czy sprzedać firmę zewnętrznemu podmiotowi, czy też przekazać ją młodszemu pokoleniu. Wbrew niektórym opiniom ta druga opcja nie zawsze jest idealna. A brak właściwie przeprowadzonej sukcesji może się stać zarzewiem konfliktów.

O dylematach związanych z tymi kwestiami mówił m.in. Jan Gaj, dyrektor w Pekao Investment Banking. Zwrócił uwagę na różne rodzaje sukcesji: przekazanie władzy członkom rodziny, wykup menedżerski, rozwód właścicielski (wykup wspólnika) czy całkowita sprzedaż biznesu.

– W firmach rodzinnych podjęcie decyzji dotyczącej sukcesji lub sprzedaży biznesu jest często bardzo emocjonalnym wydarzeniem. To długotrwałe przedsięwzięcie, które istotnie ingeruje w życie nie tylko zawodowe, ale także prywatne właścicieli. Proces ten jest niezwykle złożony i zawsze powinien być poprzedzony analizą korzyści oraz konsekwencji związanych z możliwymi scenariuszami sukcesji lub wyjścia z biznesu. Co ważne, nie ma jednorodnych sytuacji właścicielskich związanych z sukcesją. Przypadek każdej z firm jest inny, a ich specyfika jest wypadkową m.in. sytuacji rodzinnej, wartości wyznawanych przez właścicieli, branży, jakości kadry menedżerskiej oraz efektywności finansowej firmy – wyjaśnia Jan Gaj.

W trakcie konferencji poruszono temat projektu fundacji rodzinnej. Środowisko biznesowe długo czekało na przepisy, które mogą stworzyć podwaliny do powstania firm istniejących kilkaset lat, tak jak ma to miejsce na Zachodzie. Instytucja fundacji rodzinnej pozwoli także znaleźć rozwiązanie w sytuacjach, gdy np. członkowie rodzin chcą spieniężyć swoje udziały, a reszta bliskich obawia się utraty kontroli nad spółką.

Eksperci rozmawiali także o sposobach pozyskiwania zewnętrznego finansowania. Mirosław Pazur, partner associate w dziale doradztwa finansowego Deloitte, wskazał, że zasadniczy jest tu temat kontroli nad spółką. – Wiele funduszy niechętne angażuje się w projekt, jeśli nie będzie się to wiązało z przejęciem kontroli. Jest nawet pewna grupa podmiotów, które mają to określone statutowo. Rośnie jednak liczba funduszy, które godzą się na to, że ich pakiety nie są większościowe. To ciekawa opcja w kontekście akwizycji – mówił. – Czasem też przedsiębiorcy dostrzegają tak duże zalety danej akwizycji czy inwestycji, że są w stanie rozważyć oddanie kontroli w zamian za pozyskanie finansowania. Wiedzą bowiem, że na koniec dnia może się okazać to korzystne dla nich, dla zbudowania wartości firmy i powiększenia własnego majątku – dodał.

Filantropia: jak zacząć

Jednym z elementów oceny firm w plebiscycie „BMC” jest także zaangażowanie społeczne i działania filantropijne. Powinien to bowiem być istotny aspekt strategii firmy i budowania zaangażowania pracowników; wiąże się on także z postrzeganiem danej marki.

O swoich doświadczeniach z działalności filantropijnej mówiła Omenaa Mensah, przedsiębiorczyni, filantropka, założycielka Omenaa Foundation i wiceprezeska Rafał Brzoska Foundation. – Początki bywają trudne, ale zawsze należy sobie zadać pytanie: dlaczego to robimy? Gdy mamy poczucie słuszności decyzji, wszystko staje się łatwiejsze. Możemy uzyskać efekt win–win: pomagamy potrzebującym, a zaangażowane firmy odnoszą korzyści wizerunkowe – mówiła. – Bardzo ważny jest wybór obszaru, w którym chcemy zrobić coś dobrego. Ja postawiłam przede wszystkim na edukację, czego efektem był projekt, a potem budowa szkoły Kids Haven School w Ghanie. Owszem, spotkałam się z brakiem zrozumienia, a przekonanie polskiego społeczeństwa do tego, że warto pomagać w Afryce, było sporym wyzwaniem – opowiadała.

Swoimi spostrzeżeniami z uczestnikami konferencji dzielił się także Artur Czepczyński, właściciel i prezes firmy ABC Czepczyński oraz fundator Czepczyński Family Foundation. – Po wielu latach prowadzenia biznesu znalazłem prawdziwy cel swojego życia, a jest nim wspieranie edukacji. Wszystko zaczęło się od projektu edukacji ekonomicznej i finansowej najmłodszych. Dziś natomiast skupiam się na czymś nie tylko ważnym społecznie, ale i bardzo osobistym. Edukacja włączająca to inwestycja w nowy, bardziej empatyczny świat. Dlatego celem projektu „ABC Empatii” jest edukacja zarówno dzieci, jak i dorosłych, bez względu na wszelkie różnice. Szczególnie dziś widzimy bowiem, czym skutkuje brak empatii, i dlatego zachęcam do odwagi oraz wspólnego działania na rzecz stworzenia empatycznego świata – podsumował Artur Czepczyński.

Materiał powstał we współpracy z firmą Deloitte