fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

logistyka.rp.pl

Naukowcy poszukają pod wodą metali dla akumulatorów

Australijski statek badawczy Investigator, którego budowa wraz z wyposażeniem kosztowała w 2014 roku 120 mln australijskich dol. Fot. Wikipedia
Polskie instytuty naukowe zakupią statek badawczy do podmorskich poszukiwań.

Resorty klimatu, szkolnictwa oraz infrastruktury podpisały 13 maja list intencyjny zakupu statku badawczego dla naukowców z PAN, Państwowego Instytut Geologicznego oraz Akademii Morskiej w Szczecinie.

Podpisy złożyli minister klimatu Michał Kurytka, minister szkolnictwa Przemysław Czarnek oraz wiceminister infrastruktury Marek Gróbarczyk.

Główny geolog kraju Piotr Dziadzio podkreślił, że resortom oraz instytutom badawczym udało się uzgodnić działanie w niespełna 2 miesiące.

Podpisujący nie określili kiedy chcą kupić statek i rozpocząć eksplorację dna morskiego oraz prowadzić inne badania oceanów. – Armatorem będzie Akademia Morska w Szczecinie. Szczeciński port będzie macierzystym dla tej jednostki – zaznaczył minister Gróbarczyk.

Rektor Akademii Morskiej w Szczecinie Wojciech Świączek dodał, że planowana do zakupu jednostka będzie jednokadłubowa, o długości 70 m. Drugi krok to budowa statku o długości ponad 100 m. – Każda stocznia będzie miała szansę zdobyć zamówienie, ponieważ przetarg będzie publiczny. Nie będziemy stosować wyłączeń. Zależy nam na jakości i gwarancji wykonania jednostki – wyjaśnił minister Gróbarczyk.

Koszt wyposażonej jednostki może sięgnąć nawet 400-500 mln zł. Naukowcy przekonują, że jest ona pilnie potrzebna do utrzymania umieszczonych w pobliżu biegunów baz oraz do prowadzenia badań dna morskiego. – Polska chce wywiązać się ze zobowiązań koncesyjnych badań dna morskiego – przypomniał minister Kurtyka.

W lutym 2018 roku Polska podpisała z Międzynarodową Organizacją Dna Morskiego (International Seabed Authority, ISA) 15-letni kontrakt na badanie siarczków na ryfcie środkowoatlantyckim. Łączna powierzchnia koncesji wynosi milion km kw. Pozwala na poszukiwania metali, przede wszystkim niklu, kobaltu, manganu, miedzi, molibdenu, tytanu, wanadu i metali ziem rzadkich. Dostęp do tych metali będzie miał znaczenie dla rozwoju elektromobilności. Staną się one równie ważne jest obecnie ropa naftowa.

Źródło: logistyka.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA