Zawodnik InPost Team kilka dni temu zajął trzecie miejsce w konkursie pchnięcia kulą podczas 68. ORLEN Memoriału Janusza Kusocińskiego na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Lepsi byli tylko medaliści olimpijscy: Tom Walsh i Joe Kovacs, czyli trzeci i drugi kulomiot tegorocznych list.

Bukowiecki błysnął formą, bo w drugiej próbie posłał kulę na odległość 21.66 m - to jego najlepszy wynik na otwartym stadionie od października 2019 roku, kiedy zajął drugie miejsce na Światowych Wojskowych Igrzyskach Sportowych. 25-latek dał mocny sygnał, że wraca do gry.

- Naszą konkurencję wygrywa się jednym pchnięciem, a nie serią sześciu, więc fajnie, że się udało. To była próba niezła, trafiona, lecz wcale nie idealna. Jestem usatysfakcjonowany, bo z takim samym wynikiem zostawałem wicemistrzem Europy, ale stać mnie na więcej - zapowiada Bukowiecki.

Czytaj więcej

Wojciech Nowicki w formie. Jest liderem list

Nasz kulomiot dwie ostatnie wielkie imprezy, czyli igrzyska olimpijskie w Tokio oraz halowe mistrzostwa świata w Belgradzie, kończył z niedosytem. Sam podkreśla dziś, że to był dla niego trudny czas, który dobiegł już końca, co potwierdzają ostatnie wyniki.

- Utknąłem w rutynie. Chciałem pracować, ale nie czerpałem z tego radości. Teraz wchodzę na rzutnię i wiem, co robić. Jeżdżę na zawody, bawię się tym. Byłem w dołku, miałem różne myśli. Dziś jestem zupełnie innym człowiekiem. Mam nadzieję, że na fali wznoszącej - mówi Bukowiecki.

Kulomiot ze Szczytna podczas najważniejszych startów może liczyć na dodatkowe wsparcie, bo jego partnerką życiową jest biegaczka Natalia Kaczmarek. To on jako pierwszy pospieszył z gratulacjami, kiedy wygrała w 68. Memoriale Janusza Kusocińskiego z 7-krotną mistrzynią olimpijską Allyson Felix.

Czytaj więcej

Monika Pyrek promuje skok o tyczce

- Bardzo się cieszę, kiedy zwycięża i osiąga świetne rezultaty. Jej ostatnie wyniki są naprawdę imponujące. Jesteśmy razem na większości mityngów i zawodów: wspieramy się, rozmawiamy. Oboje wiemy, o co chodzi w sporcie. To bardzo ważne. Tworzymy fajną parę - podkreśla Bukowiecki.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Najważniejszym startem dla obojga będą w najbliższym czasie 98. PZLA Mistrzostwa Polski, które w dniach 9-11 czerwca zorganizują Suwałki. Bukowiecki o złoto - to już właściwie tradycja - powalczy z Michałem Haratykiem, który podczas zawodów na Stadionie Śląskim zajął piąte miejsce.

- Ostatni występ pokazał, że jestem na dobrej drodze. Mam nadzieję, że uda się wszystko poskładać. Jestem na takim etapie kariery, że nie mogę pchać na 100 proc., bo robię to wówczas zbyt szybko i w moim przypadku najmocniej wcale nie oznacza najdalej. To niełatwe - wyjaśnia Bukowiecki.

Zawodnik InPost Team ma sześć medali mistrzostw kraju na stadionie, ale tylko dwa złote (2016, 2019). Rok temu - pod jego nieobecność - najlepszy był Haratyk, przed Jakubem Szyszkowskim i Janem Parolem. Rywalizacja kulomiotów w Suwałkach rozpocznie się 11 czerwca o 16:10.

Piątkową rywalizację o medale mistrzostw kraju storpedował deszcz, po oficjalnym otwarciu zawodów nastąpiło oberwanie chmury. Większość konkurencji przełożono na kolejny dzień. Złoto w trójskoku zdążył wywalczyć Adrian Świderski, a konkurs kulomiotek wygrała Klaudia Kardasz.