Kolarze tym razem wystartują w Kielcach i pojadą z Lubelszczyzny na Podkarpacie, a najważniejsze górskie etapy – także jazdę indywidualną na czas – ugości Małopolska.

Trasa wskazuje, że tradycyjnie zobaczymy wyścig otwarty, podczas którego swojej szansy doczekają się przedstawiciele różnych specjalności, co od lat jest jednym z największych atutów Tour de Pologne.

– Chcemy, żeby każdy znalazł u nas miejsce dla siebie. Nie potrzebujemy wyścigu, podczas którego cały peleton patrzy na kilku „górali” – podkreśla w rozmowie z „Rz” organizator wyścigu Czesław Lang.

Wicemistrz olimpijski z Moskwy (1980) lubi podkreślać, że Tour de Pologne to kuźnia talentów. Właśnie w naszym kraju pierwsze duże sukcesy odnosili Marcel Kittel, Peter Sagan czy Alberto Contador, a trzy lata temu w Kościelisku premierowe zwycięstwo etapowe podczas wyścigu World Touru przeżył triumfator tegorocznego Tour de France Jonas Vingegaard.

Możliwe, że teraz w peletonie także znajdzie się przyszły bohater Wielkiej Pętli, choć w ostatnich latach Tour de Pologne wygrywali zarówno kolarze specjalizujący się w wyścigach jednodniowych (Dylan Teuns, Remco Evenepoel), jak i „górale” (Joao Almeida).

Legenda sprintu

Etapy z metą w Rzeszowie oraz Krakowie zakończą się zapewne sprintem z dużej grupy, ale już finisz w Lublinie poprzedzi podjazd, a ściganie w Sanoku i Przemyślu zwieńczą wspinaczki. Kluczowa dla losów klasyfikacji generalnej powinna być blisko 12-kilometrowa jazda indywidualna na czas z Gronkowa do stacji narciarskiej Rusiński, podczas której każdy kolarz pokona 342 metry w pionie.

– To gwarantuje ciekawą walkę, ale o skali trudności naszego wyścigu zawsze świadczyła nie tyle trasa, co przede wszystkim uczestniczący w nim kolarze – podkreśla Lang.

Jednym z faworytów będzie Michał Kwiatkowski, czyli zwycięzca z 2018 roku. Jego grupa Ineos Grenadiers wysłała do Polski bardzo mocny skład, bo są w nim także trzeci kolarz Tour de France z 2020 roku Richie Porte oraz drugi zawodnik tegorocznego Giro d’Italia Richard Carapaz. To obsada wręcz gwiazdorska, równie mocnego składu nie wyszykował nikt.

Kandydatów do wygranej jest jednak więcej, bo dobrze w górach – kolarze w ciągu tygodnia pokonają ponad 14 tys. metrów przewyższenia – czują się także Pello Bilbao (Bahrain-Victorious), Sergio Higuita (Bora-Hansgrohe), Davide Formolo (UAE Team Emirates) czy Sam Oomen (Jumbo-Visma), a spośród zawodników młodego pokolenia na walkę o zwycięstwo stać chociażby 22-letniego Thymena Arensmana (Team DMS).

Autopromocja
Specjalna oferta letnia

Pełen dostęp do treści "Rzeczpospolitej" za 5,90 zł/miesiąc

KUP TERAZ

Faworytem podczas finiszów sprinterskich będzie Mark Cavendish (Quick-Step), czyli człowiek legenda, który wygrał w karierze 34 etapy Tour de France.

Pojadą dla pokoju

Mobilizacją dla kolarzy szukających ucieczek będzie fakt, że telewizja pokaże wszystkie etapy od startu do mety, a transmisje trafią do ponad stu krajów. Stawką jest nie tylko klasyfikacja generalna, ale także koszulki: dla najlepszego górala i sprintera oraz najaktywniejszego zawodnika.

Tour de Pologne należy też do wydarzeń, podczas których nie zawodzą kibice. Rok temu rywalizację śledziło przy trasie ponad 3 mln ludzi. Niektórzy z nich sami wsiedli później na rowery, bo wyścigowi od lat towarzyszy także rywalizacja dla juniorów oraz amatorów.

Przesłanie tegorocznej edycji jest jasne, to będzie nasz wyścig dla pokoju. Każdy kolarz dostanie bransoletkę w ukraińskich barwach.

– Wojna toczy się za naszą wschodnią granicą, o czym nie zapominamy. Chcemy też jednak pokazać światu, że nie ma jej w Polsce, bo przedstawiciele niektórych drużyn pytali, czy nad naszym krajem też latają rakiety. W wielu południowo-wschodnich województwach mocno ucierpiał przemysł turystyczny. Właśnie dlatego odwiedzimy Lesko, Sanok czy Rzeszów – mówi Lang.

Tour de Pologne od lat jest nie tylko wyścigiem, ale także pocztówką z Polski. Rywalizację, wzorem ubiegłego roku, zakończy finisz w Krakowie.

Transmisje w TVP 1, TVP Sport i Polsacie Sport

Trasa 79. Tour de Pologne

30 lipca Pierwszy etap Kielce – Lublin (218,8 km)

31 lipca Drugi etap Chełm – Zamość (205,6 km)

1 sierpnia Trzeci etap Kraśnik – Przemyśl (237,9 km)

2 sierpnia Czwarty etap Lesko – Sanok (179,4 km)

3 sierpnia Piąty etap Łańcut – Rzeszów (178,1 km)

4 sierpnia Szósty etap Szaflary – Bukovina Resort (jazda ind. na czas, 11,8 km)

5 sierpnia Siódmy etap Skawina – Kraków (177,8 km) ∑