Michał Kwiatkowski napisał na Twitterze, że w życiu są pewne trzy rzeczy: śmierć, podatki oraz show Włocha Filippo Ganny podczas jazdy indywidualnej na czas. Kolega Polaka z zespołu Ineos Grenadiers obronił tytuł, wyprzedzając Belgów: Wouta van Aerta i Remco Evenepoela. Rywalizacja kobiet zakończyła się zwycięstwem Holenderki Ellen van Dijk, która po ośmiu latach odzyskała tytuł.

Najlepszy wynik naszej reprezentacji po rozegraniu sześciu z jedenastu konkurencji MŚ to 18. lokata Tamary Szalińskiej w jeździe indywidualnej na czas juniorek oraz 10. miejsce drużyny w mikście.

Kolarskie mistrzostwa świata odbywają się po raz setny, ale znaczą coraz mniej

Faworytkami sobotniej rywalizacji na 158-kilometrowej trasie są Holenderki: obrończyni tytułu Anna van der Breggen i wicemistrzyni olimpijska Annemiek van Vleuten. Dla tej pierwszej będzie to ostatni start w karierze. Wcześniej zrezygnowała ze startu w czasówce, tłumacząc się brakiem wystarczającej motywacji i skupienia.

Liderka polskiej kadry to Katarzyna Niewiadoma, która po igrzyskach w Tokio była czternasta w Simac Ladies Tour, szósta na 4-etapowej trasie kobiecej Vuelty oraz czwarta w mistrzostwach Europy.

W niedzielnym męskim wyścigu (268 km, 2500 m przewyższenia) faworytem jest Wout Van Aert. Belg zdobył w tym roku srebrny medal igrzysk olimpijskich i wygrał trzy etapy Tour de France – sprinterski, górski oraz jazdę indywidualną na czas – co pokazuje, że jest dziś najbardziej wszechstronnym kolarzem. Mistrzowskie ambicje ma także inny Belg Remco Evenepoel. Takiego kłopotu bogactwa nie mają Francuzi, których liderem jest obrońca tytułu Julian Alaphilippe.

Holender Mathieu van der Poel dopiero niedawno wyleczył kontuzję pleców, ale podobno na niedzielny wyścig ma się już stawić w pełni sił. Wśród pretendentów do złota wymieniani są także mistrz Europy Włoch Sony Colbrelli, Duńczyk Magnus Cort Nielsen, Słoweniec Tadej Pogacar oraz Michał Kwiatkowski.

Polak rok temu był czwarty, medal przegrał ze Szwajcarem Markiem Hirschim o błysk szprychy. Teraz trasa powinna Polakowi odpowiadać. Flandryjskie drogi są wąskie, jest dużo zakrętów. To wyzwanie dla kolarzy sprytnych i czujnych, a takim jest Kwiatkowski. Taka rywalizacja wymaga też silnej drużyny, która zaopiekuje się liderem. Naszą tworzą kończący karierę Michał Gołaś, Maciej Bodnar, Łukasz Owsian, Stanisław Aniołkowski i Cesare Benedetti, czyli Włoch, który mieszka na Śląsku i ma polską żonę.

Taktykę ustali debiutujący w roli szkoleniowca kadry Sylwester Szmyd, który po zakończeniu kolarskiej kariery szlifował trenerski fach jako pracownik Bory-Hansgrohe.

Kwiatkowski zaczął mistrzostwa świata od 24. miejsca w czasówce. Kilka dni później był już we Francji na wyścigu Grand Prix de Denain-Porte du Hainaut, gdzie zabrał się do ucieczki z Belgiem Stanem Dewulfem i Francuzem Clementem Davym. Peleton doścignął ich dopiero 400 metrów przed metą. Ten atak to znak, że nasz lider czuje moc.

Kolarskie mistrzostwa świata odbywają się po raz setny, ale znaczą coraz mniej. Zwycięzca wyścigu elity dostanie tylko 8 tys. euro, pierwsze miejsce na etapie wielkiego touru daje więcej.

Kolarze zarabiają w zespołach, więc nic dziwnego, że kiedy Bora-Hansgrohe zakazała Bodnarowi startu w jeździe indywidualnej na czas, bo w tym samym czasie Peter Sagan walczył o wygranie Wyścigu Dookoła Słowacji, Polak nie miał nic do powiedzenia. Tęczowa koszulka mistrza świata znaczy coraz mniej.

Wyścig kobiet od 12.20 w sobotę, rywalizacja mężczyzn w niedzielę od 10.25.

Transmisje w Eurosporcie.