fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

klimat.rp.pl

  • 18.05.2021

La Soufriere: jak wybuch wulkanu może wpłynąć na klimat?

Wybuch wulkanu La Soufriere
Dmitry Tonkopi/ Adobe Stock
Ubiegłotygodniowa erupcja uśpionego wulkanu na Saint Vincent i Grenadynach dotknęła niemal wszystkich mieszkańców wyspy. Podobne zdarzenia mogą też przyczyniać się do chwilowego ochładzania klimatu.

Uśpiony od 1979 roku karaibski wulkan La Soufriere odżył i po miesiącach ostrzegawczych huków w ubiegłym tygodniu wypuścił najpierw potężną, wysoką na 11 kilometrów chmurę popiołu, a następnie lawy. Choć od kilku dni częstotliwość występowania trzęsień ziemi w okolicy wulkanu spadła, Erouscilla Joseph, dyrektor Centrum Badań Sejsmicznych Uniwersytetu Indii Zachodnich, ostrzega osoby, które nie ewakuowały się, przed niszczącym potencjałem kolejnego możliwego wybuchu.

Do tej pory prawie 1500 rodzin na Saint Vincent i Grenadynach zostało przesiedlonych, a ponad 8000 osób zostało ewakuowanych. Prawie wszyscy ze 110 600 mieszkańców wyspy zostali pośrednio dotknięci skutkami popiołu, ograniczeń dotyczących wody oraz zniszczenia ich źródeł utrzymania. Ucierpieli również mieszkańcy sąsiednich wysp.

Wraz z wybuchem wulkanu do atmosfery trafiły ogromne ilości dwutlenku siarki, który ma istotne znaczenie dla klimatu i może potencjalnie wpłynąć na jego ochłodzenie. SO2 znacznie skuteczniej chłodzi klimat niż cząsteczki popiołu – przenika do stratosfery i łączy się z wodą, tworząc aerozole kwasu siarkowego. Ten z kolei tworzy w stratosferze mgłę drobnych kropelek, które odbijają napływające promieniowanie słoneczne, powodując ochłodzenie powierzchni Ziemi. Aerozole pozostają w stratosferze nawet do trzech lat, przemieszczają się dzięki wiatrom i wpływają na krótkoterminowe ochłodzenie się klimatu na świecie. Jednak nie każda emisja dwutlenku siarki może się do tego przyczynić.

„Obecnie uważa się, że wulkan musi wyemitować co najmniej 5 teragramów SO2 do stratosfery, aby mieć wymierny wpływ na klimat” – wyjaśnia Simon Carn, wulkanolog z Michigan Technological University w Stanach Zjednoczonych. La Soufriere dostarczył około 0,4-0,6 teragramu dwutlenku siarki do górnych warstw atmosfery, co jest najwyższym wynikiem odnotowanym od rozpoczęcia obserwacji ziemskiej atmosfery przez satelity w połowie XX wieku. Emisje SO2 generowane przez wulkan mogą wzrosnąć, jeśli erupcje będą się powtarzać. Zdaniem naukowców z NASA umiarkowane, powtarzające się erupcje, w wyniku kumulacji mogą mieć większy wpływ na środowisko niż erupcje potężniejsze.

Wulkany wydzielają też spore ilości gazów cieplarnianych, takich jak para wodna czy dwutlenek węgla, choć ilości emitowane w wyniku erupcji są zbyt małe na ocieplenie klimatu.

Kilka dni temu emisje dwutlenku siarki z wybuchu La Soufriere dotarły do Indii i wywołały panikę przed zwiększeniem zanieczyszczenia na północy kraju oraz kwaśnymi deszczami. Jak można przeczytać na stronie Earth Observatory NASA, „spośród obecnie wybuchających wulkanów na Ziemi, La Soufriere należy do tych, które najbardziej martwią wulkanologów”.

Źródło: klimat.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA