Rywalizację z dorosłymi będą mogły podjąć dopiero 17-latki. Nowe przepisy w pełni będą obowiązywać już podczas kolejnych zimowych igrzysk olimpijskich, które zorganizują Mediolan i Cortina d’Ampezzo. Teraz czeka nas okres przejściowy.

Obecne regulacje, pozwalające na starty wśród seniorów nawet 15-latkom, wygasną w przyszłym roku. Później limit wzrośnie o rok, aby w sezonie olimpijskim osiągnąć poziom docelowy.

– To historyczna decyzja – nie kryje szef ISU, Holender Jan Dijkema. Rekomendowała ją komisja medyczna, wskazując, że „umożliwienie nastoletnim sportowcom współzawodnictwa wśród seniorów naraża ich rozwój psychologiczny i społeczny na obciążenia oraz ryzyka”.

Nowe przepisy mogą zaszkodzić zwłaszcza Rosjanom. Ich gwiazdą podczas igrzysk w Pekinie była 15-letnia Kamila Walijewa, która pomogła zespołowi zdobyć złoto w konkursie drużynowym, a później okazało się, że podczas mistrzostw kraju miała pozytywny wynik testu antydopingowego.

Wokół łyżwiarki rozpoczęła się prawnicza gra, której efektem było dopuszczenie Walijewej do konkursu solistek. Wygrała program krótki, ale po nieudanym dowolnym spadła na czwarte miejsce.

Świat oglądał dramat skrzywdzonego dziecka, którego nie pocieszyła nawet trenerka Eteri Tutberidze.

– To były sceny mrożące krew. Nie próbowała pomóc, czuć było chłód i dystans – mówił szef Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOl) Thomas Bach.

Tutberidze przez lata wykuwała dla rosyjskiego sportu medale katorżniczą pracą dzieci. 17 lat to wśród jej podopiecznych „data przydatności”.

Kariery mistrzyń, które wychowała, są krótkie. Mistrzyni olimpijska w drużynie z Soczi (2014) Julia Lipnicka, której dieta opierała się na jedzeniu w proszku, zakończyła karierę jako 19-letnia anorektyczka.

Alina Zagitowa, która zdobyła wówczas złoto jako 15-latka, od dwóch lat nie jeździ na łyżwach. Podobno podczas igrzysk nie pozwalała sobie nawet na picie wody, jedynie płukała usta.

Karierę jako nastolatki kończyły medalistki imprez młodzieżowych: Polina Curska, Daria Panienkowa, Anastazja Tarakanowa i Alona Kanyszewa. Poplecznicy nazywają Tutberidze geniuszem, a przeciwnicy tyranem. Odmieniła łyżwiarstwo, ale niewykluczone, że także zniszczyła.

Dzieci na igrzyska wysyłali jednak nie tylko Rosjanie. Amerykanka Tara Lipinski w 1998 zdobyła złoto jako 15-latka, rok starsza w momencie triumfu w Salt Lake City (2002) była jej rodaczka Sarah Hughes.

Przeprowadzona rok temu przez Komisję Zawodniczą ISU ankieta wykazała, że 86 proc. pytanych chce podniesienia limitu wieku wśród łyżwiarek i łyżwiarzy. Gdyby nie pandemia, do reformy mogłoby dojść już wcześniej.

Tylko Rosjanie są niezadowoleni. Znana trenerka Tatiana Tarasowa w rozmowie z agencją TASS powiedziała, że „nie widzi żadnych pozytywnych stron tej decyzji”, a jej rodacy „i tak będą wygrywać”.

– Zrobili to, aby powstrzymać nasze dziewczyny przed wygrywaniem – grzmi w rozmowie z „Match TV” mistrz olimpijski w drużynie (2014) Dmitrij Sołowjow. – Jestem jednak przekonany, że Tutberidze znajdzie sposób, aby jej podopieczne osiągały szczyt formy w wymaganym wieku.

Więcej od głosów z Rosji znaczy jednak pytanie rzucone przez trzykrotnego medalistę olimpijskiego, Kanadyjczyka Erika Radforda, który podczas Kongresu ISU wszedł na mównicę tuż przed decydującym głosowaniem.

– Kariera sportowca jest krótka oraz intensywna, a później odbija się na całym życiu. Czy dla medalu warto narażać zdrowie dzieci? – pytał Kanadyjczyk. Zgodzili się z nim przedstawiciele 100 narodowych federacji. Szesnastu zgłosiło sprzeciw.