Reprezentacja open w ostatnich meczach grupowych wygrała z Japonią 10,61:9,39 i zremisowała z Belgią 10:10. Pozwoliło to na utrzymanie się na pierwszym miejscu, przed Anglią, Japonią i USA. W pozostałych grupach na czele uplasowały się Francja, Włochy i Rosja – w grupie A, Holandia, Austria i Hispania – w grupie C.

Polska drużyna kobieca uległa Niemkom 4,81:15,19 i Irlandkom 6,03:13,97, co dało jej szóste miejsce. Pierwsza trójka to Francja, USA i Niemcy, w drugiej grupie – Chiny przed Holandią i Szwecją.

Seniorzy przegrali z Hiszpanią 5,54:14,46, Turcją 4,42:15,58 i w ostatnim meczu wygrali z Francją 12,61:7,39, co pozwoliło zakończyć eliminacje na ósmym miejscu. Wygrali je brydżyści USA przed Chinami i Szwecją.

Nasza reprezentacja mikstowa przegrała z Holandią 0,17: 19,83, wygrała z Anglią 11,70:8,30 i znów przegrała – z Francją 4,42:15,58. W sumie eliminacje Polska zakończyła na 12. miejscu, zwyciężyła Holandia przed Francją i Rosją.

Po zakończeniu eliminacji odbyło się rozstawienie drużyn do play-off. Zasadą było, że najlepsze drużyny eliminacji mają prawo wyboru przeciwników do pierwszej rundy spośród awansujących z najniższymi miejscami, następnie automatycznie uformowana została drabinka, determinująca układ dalszych meczów.

Jak trafiły nasze drużyny? Przeciwnicy w pierwszej rundzie wydają się absolutnie do przejścia, lecz potem zaczynają się schody. Trudno oczekiwać, aby w gronie 8 najlepszych drużyn na świecie można było trafić na słabeuszy.

Z naszych drużyn prawo wyboru miała jedynie reprezentacja open, która wygrała rywalizację grupową i wybierała przeciwnika jako druga (pierwsi byli reprezentanci Francji, którzy w eliminacjach zdobyli w swojej grupie więcej punktów).

Polacy wybrali do 1/8 finału Szwajcarię. W tej reprezentacji jest m. in. Bartłomiej Igła, grający w polskiej I lidze w drużynie Termochem Chemik Puławy. Jeżeli Polska wygra ze Szwajcarią, w ćwierćfinale zmierzy się ze zwycięzcą meczu Japonia – Szwecja. Zapowiada się powtórka finału z ubiegłorocznych mistrzostw świata, w którym Polska grała właśnie przeciw Szwecji.

W konkurencji kobiet Polska trafiła na drużynę Turcji, która zajęła w swojej grupie czwarte miejsce. Jest to drużyna na dorobku, zdobyła dotychczas jeden medal mistrzostw Europy. Zwycięzca tego meczu w ćwierćfinale spotka się z lepszym z pary Francja – Hiszpania.

Poprzeczka zawieszona będzie wysoko, gdyż Francuzki to aktualne mistrzynie świata. W reprezentacji Francji gra Joanna Żochowska, która zaczynała karierę brydżową w naszym kraju. Można jednak przypomnieć, że na poprzedniej olimpiadzie, w Lille, Polki wygrały z Francją w meczu o brąz.

Polscy seniorzy zagrają z Australią, po ewentualnym awansie trafiają na zwycięzcę meczu USA – Hongkong. USA to obrońcy tytułu, w ich składzie jest chyba najbardziej charyzmatyczny brydżysta na świecie, ekspakistańczyk Zia Mahmood, uważany przez wielu za najlepszego gracza świata Jeff Meckstroth oraz lider światowej listy rankingowej wszech czasów, Bob Hamman. Lecz coachem reprezentacji USA jest Polak, Jacek Pszczoła.

W mikstach nasz reprezentacja gra w pierwszej rundzie z Danią, po ewentualnym sforsowaniu tej przeszkody, spotka się ze zwycięzcą meczu Rosja – Izrael. Drużyna Rosji jest faworytem, ma w składzie m.in. dwie mistrzynie olimpijskie z 2004 roku, Wiktorię Gromową i Tatianę Ponomariewą.

Wszystkie mecze play-off rozgrywane są na dystansie 96 rozdań, granych w sześciu 16-rozdaniowych segmentach, przez dwa dni.

—Marek Wójcicki z Wrocławia