Abe, który pamiętany jest z występu w stroju hydraulika z gry Super Mario w czasie kampanii promującej kandydaturę Tokio, jako gospodarza igrzysk w 2020 roku, odegrał ważną rolę w staraniach Japonii o przyznanie jej funkcji gospodarza igrzysk.

Abe ustąpił z urzędu w 2020 roku, w związku z pogarszającym się stanem zdrowia, co miało być efektem przemęczenia pracą w czasie kryzysu związanego z pandemią koronawirusa.

Na stanowisku premiera zastąpił go Yoshihide Suga, który pojawi się na ceremonii otwarcia igrzysk.

W piątkowej ceremonii - w związku z sytuacją epidemiczną - ma wziąć udział mniej niż 950 osób, w tym jedynie 15 przywódców państw świata.

W ostatnich dniach liczba zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 w Tokio rośnie. Na większości obiektów olimpijskich w czasie trwania igrzysk nie pojawią się kibice.

Według NHK Abe podjął decyzję, że nie pojawi się na ceremonii otwarcia po tym, jak w Tokio ogłoszono stan wyjątkowy i wprowadzono obostrzenia w związku z szerzeniem się koronawirusa SARS-CoV-2.

Eksperci ds. ochrony zdrowia szacują, że w czasie igrzysk liczba zakażeń w Tokio może wzrosnąć do rekordowego poziomu 2,6 tys. na dobę.

W najnowszym sondażu opublikowanym przez dziennik "Asahi Shimbun" 55 proc. Japończyków deklaruje, iż sprzeciwia się organizacji igrzysk.