Clinton w 1997 roku przyjechał do Wielkiej Brytanii, by spotkać się z Tonym Blairem, który został wówczas nowym szefem brytyjskiego rządu.

Swoim doradcom Clinton powiedział, że nie chce spotykać się z królową na herbatce - zamiast tego, jak mówił, chciał "być turystą" w Londynie - zrobić zakupy w tamtejszych sklepach i zjeść obiad w indyjskiej restauracji.

Ostatecznie prezydent, premier Blair oraz ich małżonki, zjedli obiad we francuskiej restauracji.

Wśród odtajnionych właśnie przez brytyjskie Archiwa Narodowe dokumentach znajduje się m.in. rachunek za ten obiad, który wyniósł 298 funtów i 86 pensów.

Z odtajnionych dokumentów wynika, że tydzień przed przybyciem Clintona do Wielkiej Brytanii, królowa Elżbieta II wystosowała zaproszenie dla prezydenta USA na herbatę do Pałacu Buckingham.

Jednak - jak wynika z wymiany korespondencji między Philipem Bartonem, sekretarzem kancelarii premiera i Dominickiem Chilcottem, sekretarzem z brytyjskiego MSZ, Amerykanie odrzucili to zaproszenie.

"Prezydent powiedział, że 'chce być turystą' i wyraził zainteresowanie wizytą w ogrodzie, sklepach i indyjskim jedzeniem" - czytamy w ujawnionej notce.