Forrest Gump wierzył, że Apple jest firmą ogrodniczą, ale w istocie to jedna z najważniejszych firm elektronicznych i informatycznych. Została założona 1 kwietnia 1976 r. Jej twórcami byli: Steve Wozniak (elektronik), Steve Jobs (wizjoner) i Ronald Wayne (biznesmen). Ten ostatni po dwóch tygodniach współpracy sprzedał swoje udziały. Ale podobno to właśnie Wayne wymyślił logo firmy przedstawiające Newtona siedzącego pod jabłonią. Było to nawiązanie do historii spadającego jabłka, które rzekomo przywiodło na myśl Newtona prawo powszechnej grawitacji. Logo to było używane przez bardzo krótki czas, ponieważ było trudne do reprodukcji w małych rozmiarach, a ponadto Jobs uznał je za zbyt intelektualne. Pozbyto się więc jabłoni i Newtona, a pozostało jabłko – malowniczo nadgryzione.

Na temat tego nadgryzienia zbudowano całą historię: jeden z twórców informatyki Alan Turing popełnił samobójstwo, nadgryzając jabłko nasączone cyjankiem potasu. Niektórzy badacze twierdzą, że jabłko jako logo firmy Apple jest hołdem złożonym geniuszowi Turinga. Być może. Jest jednak jeszcze jedna wersja – chyba najbardziej prawdopodobna: Jobs wybrał nazwę Apple dla swojej firmy, bo lokowała się ona w książkach telefonicznych bezpośrednio przed nazwą Atari – znanej i uznanej firmy elektronicznej, której dane wyszukiwali liczni klienci, napotykający przy tym informacje o nowej firmie Apple.

Dwóch „ojców założycieli"

Po odejściu Wayne'a w firmie Apple pozostali Wozniak i Jobs. Oto kilka słów na ich temat.

Steve Wozniak, urodzony w 1950 r. w San Jose, był elektronikiem konstruktorem. To on skonstruował prototyp, a potem wyprodukował pierwsze komputery nazwane Apple I. Była to płytka drukowana, która mogła pracować jako komputer osobisty po dołączeniu obudowy (drewnianej!), klawiatury i monitora. Do sprzedaży trafił w lipcu 1976 r. i kosztował 666,66 dolara. Udało się wyprodukować i sprzedać 200 sztuk tych komputerów. W 1977 r. Wozniak zbudował drugi komputer, nazwany Apple II, który był niezwykle udaną konstrukcją. Miał już plastikową obudowę, wbudowaną klawiaturę i monitor. Miał też wbudowaną stację dyskietek 5,25 cala i liczne możliwości rozszerzeń (uzyskiwanie dodatkowych funkcji poprzez zakup dodatkowego sprzętu). Wyprodukowano i sprzedano ogromne ilości Apple II, w wyniku czego firma Apple tak się wzbogaciła, że w 1980 r. weszła na giełdę.

Steve Jobs, urodzony w 1955 r. w San Francisco, był wizjonerem. To on wymyślał, co można zbudować, żeby zaskoczyć konkurencję i zdominować rynek. Większość pomysłów Jobsa była genialna: wymyślał urządzenia, o których nikt wcześniej nie myślał, że mogłyby istnieć, a gdyby istniały – to do czego mogłyby się przydać. Ale jak już Jobs je wymyślił (a firma Apple wyprodukowała), to nagle wszyscy odkryli, że właśnie tego potrzebują i to właśnie pragną posiadać.

Jobs na początku działania firmy Apple wniósł swój wkład założycielski. To w jego garażu Wozniak budował swoje komputery, a pieniądze na części do prototypu uzyskano ze sprzedaży należącego do Jobsa samochodu marki Volkswagen T2.

W życiu prywatnym Jobs był skomplikowaną postacią. W 1972 r. zaczął studia prawnicze na Reed College w Oregonie, jednak wkrótce zrezygnował i wyjechał do Indii na medytacje. Gdy wrócił, rozpoczął swoją przygodę z firmą Apple. Był bardzo kreatywny, ale jednocześnie konfliktowy. W 1983 r. namówił Johna Sculleya z PepsiCo, by został prezesem Apple'a, ale w 1985 r. tak się z nim skłócił, że sam musiał odejść z firmy Apple.

Po sukcesach przychodzi konkurencja

Jeszcze zanim firmę Apple opuścili jej wspomniani wyżej „ojcowie założyciele", opuściło ją szczęście. Komputer Apple II wyprzedzał swoją epokę, ale już w 1981 r. firma miała poważną konkurencję – IBM, który przedstawił swój własny komputer osobisty IBM PC z mikroprocesorem Intela i systemem operacyjnym Microsoftu (DOS), który zgarnął większy udział na rynku niż Apple II.

Odpowiedzią firmy Apple był komputer Apple III. W latach 80. prawdziwe cudo – 256 kB pamięci RAM z możliwością rozbudowy do 512 kB, wbudowany moduł pamięci na dyskach elastycznych, ekran w wersji czarno-białej lub kolorowej oraz z możliwością wykorzystania wszystkich programów wcześniejszych wersji Apple. No i z mnóstwem slotów pozwalających dokładać różne dalsze udogodnienia.

Jednak użytkownicy szybko wykryli, że był to komputer zaprojektowany na zysk. Wszystko w nim można było zmienić i uzupełnić, ale oczywiście za dodatkową zapłatą. Do elementów jego wyposażenia należał ploter, ale nie każdy go potrzebował. Apple III miał bogate oprogramowanie – języki Pascal, Fortran, Cobol i liczne udogodnienia typu syntezator mowy, półautomatyczne redagowanie listów, analizy diety itp. Ale użytkownik, który potrzebował np. narzędzia do pracy biurowej, wybierając Apple III, dostawał masę niepotrzebnych mu, ale drogich programów.

Konkurencją dla Apple'a był IBM PC i jego niezliczone klony, bo firma IBM pozwalała kopiować swój komputer. Na rynku zaroiło się od komputerów produkowanych w krajach azjatyckich, „kompatybilnych z IBM PC" i tanich. Apple III został wyparty z rynku.

Niekochana Lisa

Strategią firmy Apple wobec piętrzących się trudności była „ucieczka do przodu". W styczniu 1983 r. pokazano komputer Lisa mający szereg rewelacyjnych rozwiązań, wyprzedzających swoją epokę. Główną nowością było GUI – graficzny interfejs użytkownika. Dzisiaj używamy go wszyscy i wszędzie, bo jest on także bazą powszechnie używanego systemu Windows. Ale te wszystkie okna, ikony, klikania itp. po raz pierwszy zastosowano właśnie w komputerze Lisa!

W momencie debiutu komputer Lisa był techniczną rewelacją. Ale ta rewelacja była za droga. Jej cenę ustalono na 9995 USD, co było ceną zaporową. Do 1984 r. sprzedano 40 tys. tych komputerów, czyli dwukrotnie mniej, niż zakładano. W sumie sprzedano tych komputerów około 100 tys., co jednak nie pokryło nawet kosztów prac projektowych.

Porażka Lisy zmobilizowała do działania Steve'a Jobsa i z jego inspiracji w 1984 r. powstał kolejny „hit" firmy Apple – komputer Macintosh. Był to także komputer wykorzystujący graficzny interfejs użytkownika (GUI), dzięki któremu łatwiej się z niego korzystało niż z peceta IBM. Promocji Macintosha towarzyszyła ogromna kampania reklamowa, reżyserowana przez Ridleya Scotta i nawiązująca do książki Orwella „Rok 1984" (bo w tym właśnie roku debiutował Macintosh). Koszt reklamy wyniósł ostatecznie 750 tys. dolarów. Nowy komputer okazał się rynkowym sukcesem. Sprzedawano go w cenie 2495 dolarów, co dla wielu użytkowników było ceną do przyjęcia. Niestety, Jobs sprzedał wszystkie swoje akcje Apple'a, założył nową firmę (NeXT) oraz przejął wytwórnię filmów animowanych Pixar.

to brak efektów

Co działo się z firmą Apple po utracie Steve'a Jobsa? Najpierw długo korzystano z powodzenia komputerów Macintosh, które się dobrze sprzedawały i przynosiły duże zyski, ale powoli były wypierane z rynku przez stale doskonalone komputery konkurencji. Potrzebne były nowe pomysły i nowe konstrukcje – a tych brakowało. Za panowania Johna Sculleya firma Apple wypuściła na rynek jedynie niewielki komputer o nazwie Newton. Był to w pełni przenośny komputer wyprzedzający swoją ideą laptopy i palmtopy, który wywołał spore zamieszanie, jednak okazał się kompletną klapą, ponieważ przeczył założeniom Steve'a Jobsa, polegającym na tworzeniu produktów „szalenie wspaniałych". Newton był beznadziejnym urządzeniem z fatalnym interfejsem i bardzo ograniczonymi możliwościami.

Firma chyliła się ku upadkowi. Macintoshe zaczynały być przestarzałe, nowa konstrukcja się nie przyjęła, w latach 1992–1996 wartość rynkowa Apple'a spadła prawie o 50 proc., a w 1996 r. deficyt operacyjny netto wyniósł łącznie blisko 1,4 miliarda dolarów. Udział Apple'a w amerykańskim rynku komputerów osobistych spadł z niemal 14 proc. w 1993 r. do nieco powyżej 6 proc. w roku 1996.

Jobs na bis

W tej sytuacji sięgnięto po wypróbowane rozwiązanie – zaproszono Jobsa. Jobs zdecydował się wrócić do Apple'a i w 1997 r. został ponownie prezesem firmy, co prawie natychmiast skutkowało wielkim sukcesem na rynku. Jakim? Otóż na początku w 1998 r. opracowano nową wersję Macintosha i nadano jej nazwę iMac. Miała ona oprogramowanie, które umożliwiało kopiowanie muzyki z płyt CD, tworzenie play list i wypalanie płyt CD.

Komputer iMac był duży, a ludzie chcieli słuchać muzyki z urządzenia o kieszonkowych rozmiarach (wcześniej były już popularne niewielkie walkmany odtwarzające muzykę z kaset). W 2001 r. z inicjatywy Jobsa powstał w firmie Apple przełomowy cyfrowy odtwarzacz muzyczny – iPod. Jego sprzedaż błyskawicznie rosła, tak że wkrótce przyniósł firmie połowę przychodów. Popularność tego urządzenia wzrosła jeszcze bardziej, gdy wprowadzono iTunes Music Store – internetowy sklep muzyczny. Muzykę pobraną z tego sklepu można było odtwarzać tylko na iPodzie. Użytkownicy wymieniający iPod na urządzenie innej firmy tracili dostęp do swoich bibliotek muzycznych.

W roku 2007 zaczął się rozwijać przemysł wielofunkcyjnych telefonów komórkowych. Steve Jobs wymyślił wtedy iPhone'a. Było to połączenie iPoda, telefonu komórkowego i urządzenia umożliwiającego komunikację internetową. Nazwano go „szerokoekranowym iPodem ze sterowaniem dotykowym". W ciągu 18 miesięcy osiągnął ogromny światowy sukces.