Przypomnijmy, że 24 czerwca Sejm przyjął nowelizację kodeksu postępowania administracyjnego. Zakłada ona, że po upływie 30 lat od wydania decyzji administracyjnej niemożliwe będzie wszczęcie postępowania w celu jej zakwestionowania, np. w sprawie odebranego przed laty mienia. To spotkało się z ostrą reakcją Izraela, a także polskich ziemian.

Zarząd Główny Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego stwierdził, że procedowany projekt stanowi istotne zagrożenie dla interesów tego środowiska. „Jeśli wszedłby w życie w proponowanej formie, uniemożliwiłby prowadzenie spraw dotyczących odzyskanie zagrabionego mienia w przyszłości, umarzając zarazem toczące się obecnie postępowania. W moim przekonaniu stanowi on element szerszego procederu, zmierzającego do zamknięcia przez rząd tych nielicznych furtek prawnych, które jeszcze istnieją, pomimo braku ustawy reprywatyzacyjnej" – stwierdził prezes PTZ dr Marcin K. Schirmer. Dlatego Towarzystwo włączyło się w proces legislacyjny. Jeszcze na etapie sejmowym złożona została opinia prawna przygotowana przez mec. Rafała Klimka z Kancelarii Traple Konarski Podrecki i Wspólnicy, z którą ZG PTZ na stałe współpracuje. Prowadzone były też rozmowy z posłami reprezentującymi partię rządową.

„Niestety, głosowanie przeprowadzone w Sejmie pokazało, że ustawa ta zyskała powszechne uznanie wszystkich sił politycznych obecnych w parlamencie (od prawicy do lewicy). Żadna partia nie była przeciw, jedynie PO wstrzymała się od głosu, ale spowodowane było to nie tyle niezgodą co do samej idei ustawy, co zastrzeżeniami do pewnych szczegółowych jej zapisów" – opisują na swojej stronie internetowej przedstawiciele Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego.

Obecnie projekt znajduje się w Senacie gdzie 7 lipca 2021 r. będzie rozpatrywany przez połączone Komisje Praw Człowieka, Praworządności i Petycji oraz Komisji Ustawodawczej. Ziemianie zamierzają wziąć w niej udział. PTZ będzie reprezentował wiceprezes Stanisław Ziemecki. „Przygotowaliśmy także tekst poprawek, które w wypadku ich zatwierdzenia, złagodzą najbardziej dokuczliwe skutki ustawy" – dodaje dr Marcin K. Schirmer. Zmiany te zmierzają w trzech kierunkach: wydłużenia vacatio legis, umożliwienia prowadzenia dalej dochodzeń będących w toku oraz likwidacji 30 letniego okresu po którym przewidziane jest niemożliwość prowadzenia postępowań. Jeden z senatorów przedstawi poprawki w imieniu PTZ.

Jednocześnie członkowie zarządu Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego złożyli w kancelarii premiera „List otwarty do premiera RP", w którym przedstawili negatywne stanowisko w sprawie proponowanych zmian.

Poniżej publikujemy cały list skierowany do premiera Mateusza Morawieckiego przez Zarząd Główny PTZ dr Marcina K. Schirmera prezesa zarządu i Stanisława Ziemeckiego wiceprezesa ds. reprywatyzacji.

„W związku z treścią, skądinąd słusznego Pana oświadczenia, iż Tak długo, jak ja będę premierem, Polska na pewno nie będzie płaciła za niemieckie zbrodnie; ani złotówki, ani euro, ani dolara., wypowiedzianego w dniu 25 czerwca br. w kontekście uchwalonej przez Sejm nowelizacji Kodeksu postępowania administracyjnego (druk sejmowy nr 1210), Polskie Towarzystwo Ziemiańskie pragnie zwrócić uwagę Pana Premiera, że najwyraźniej Pan Premier został wprowadzony w błąd.

Przedmiotowa nowelizacja nie ma bowiem nic wspólnego z jakimś rzekomym płaceniem przez Polskę, w chwili obecnej, za hitlerowskie zbrodnie. Odbiera ona natomiast możliwość zwrotu, czy też choćby dochodzenia roszczenia odszkodowawczego przez obywateli polskich, wszelkiej narodowości, za szkodę spowodowaną bezprawnym (podkreślamy bezprawnym i to bezprawnym w świetle dawnych komunistycznych przepisów) pozbawieniem ich mienia, przez władze poprzedniego ustroju. Mienia, z którego dziś wolna Polska najczęściej nadal korzysta.

Takie działanie – zdaniem PTZ – już co do samej zasady jest niedopuszczalne, a w przypadku potomków ofiar Holokaustu wydaje się wręcz okrutne.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Konkurs dla startupów i innowacyjnych firm

WEŹ UDZIAŁ

Nie chodzi przy tym o żadne tzw. mienie bezspadkowe, gdyż takie – zgodnie z obowiązującym w Polsce już od chyba 100 lat prawem – przechodzi na rzecz Skarbu Państwa i żadna nowelizacja, żadnych przepisów nie jest tu potrzebna. Chodzi wyłącznie o roszczenia realnych spadkobierców.

Nie godzi się Panie Premierze aby wolna i niepodległa Rzeczpospolita Polska (jeśli nadal mamy z dumą wymawiać to słowo) zatrzymywała korzyści z bezprawnych działań komunistycznego reżimu, w tym tych podejmowanych wobec ofiar Holokaustu. Tymczasem właśnie do tego doprowadzi umorzenie postępowań dotyczących przedmiotowych roszczeń. To właśnie owo umorzenie spraw w toku (art. 2 uchwalonej przez Sejm ustawy nowelizującej) oraz brak właściwego vacatio legis budzi największe kontrowersje i całkowicie zamyka drogę odszkodowawczą.

Nie jest też prawdą – jak podawane jest do przestrzeni publicznej – że pomimo tej nowelizacji będzie dopuszczalne dalsze dochodzenie roszczeń na drodze cywilnej (sądowej). Bez decyzji organu administracyjnego z art. 158 § 1 Kpa droga sądowa jest bowiem zamknięta.

Należy też przypomnieć, że mające podlegać umorzeniu postępowania trwają nierzadko 5, 10, 15 czy nawet ponad 20 lat. Przez cały ten okres obywatele polscy (różnych narodowości, bo i rdzenni Polacy i osoby narodowości żydowskiej, białoruskiej, ukraińskiej, Łemkowie, Mazurzy i wiele innych), w zaufaniu do Państwa Polskiego i stanowionego przez nie prawa, prowadzili te postępowania ponosząc często ich znaczne koszty. Koszty adwokatów, koszty poszukiwań i uzyskania odpisów dokumentów archiwalnych, koszty ekspertyz czy opinii biegłych oraz wiele innych.

Czekające do dziś osoby poszkodowane nie przekupywały urzędników, nikomu nie płaciły łapówek za przyspieszenie rozpoznania ich spraw, cały czas liczyły na korzystne rozstrzygnięcie w ramach obowiązującego prawa. Czy te osoby za tę postawę mają być dzisiaj karane?

Jest prawdą, że niektóre z tych osób (być może 2-3%) zbyły swoje roszczenia, z których część trafiła w ręce oszustów, co przyczyniło się do tzw. warszawskiej afery reprywatyzacyjnej. Jednak powodem tego zbycia (przeważnie za ułamek wartości) był sposób działania obecnych (a nie dawnych) organów administracyjnych. Powodem były całe lata bezsilnego oczekiwana na podjęcie działań przez organ administracyjny i wydanie prawidłowej (a nie często wadliwej) decyzji.

Panie Premierze, jeśli przyczyną umorzenia postępowań ma być występowanie oszustw, to przerzucanie odpowiedzialności na osoby uczciwe, za nieudolność służb w zapobieganiu oszustwom i tropieniu ich sprawców, wydaje się nie do przyjęcia. Poza tym w wyniku dokonanej już nowelizacji innych przepisów, nie jest już dziś możliwe swobodne zbywanie roszczeń do tzw. nieruchomości warszawskich. Natomiast powiedzenie dziś przez Państwo Polskie osobom poszkodowanym, osobom bardzo długo i uczciwie czekającym na rozpatrzenie ich spraw – wobec opieszałości, a niekiedy wręcz złej woli organów administracyjnych – że minęło wystarczająco dużo czasu i ich postępowania zostaną teraz umorzone, jest nie do przyjęcia.

Takie rozwiązanie jest nie tylko wprost sprzeczne z art. 2 Konstytucji i wywodzoną z niego zasadą zaufania do Państwa i stanowionego przezeń prawa, jest nie tylko wprost sprzeczne z art. 77 ust.2 Konstytucji zgodnie z którym "Ustawa nie może nikomu zamykać drogi sądowej dochodzenia naruszonych wolności lub praw.", ono jest przede wszystkim zwyczajnie niegodziwe.

Panie Premierze, Polskie Towarzystwo Ziemiańskie jako skupiające zarówno jeszcze żyjące osoby, jak i potomków tej chyba najbardziej prześladowanej i poszkodowanej grupy społecznej – tak przez niemieckie i sowieckie władze okupacyjne, jaki i przez władze komunistyczne poprzedniego ustroju – wierzy, że kształt tej nowelizacji (nie dotyczący w żadnym razie wyroku Trybunału Konstytucyjnego, gdyż Trybunał w żaden sposób nie wypowiadał się co do umarzania istniejących postępowań lub ograniczenia w czasie orzekania, co do wydania decyzji z rażącym naruszeniem prawa) jest wyłącznie wynikiem wprowadzenia Pana Premiera w błąd.

Wierzymy, że Pan Premier kierowany dumą z ponad tysiącletniej historii Państwa Polskiego i dokonań jego bohaterów nie dopuści, aby to dotąd dumne Państwo stało się beneficjentem bezprawia władz komunistycznych, bez względu na to czy było to bezprawie skierowane do osób narodowości żydowskiej (ofiar Holokaustu), czy też do rdzennych Polaków. Wszyscy (bez względu na wyznanie, rasę i narodowość) byliśmy i najczęściej nadal jesteśmy obywatelami tej samej Rzeczpospolitej i wszystkim nam powinny przysługiwać te same prawa, jeśli owa Rzeczpospolita ma być nadal naszą wspólną Ojczyzną".