Opolscy samorządowcy chcą uhonorować żołnierzy, którzy nie złożyli broni po zakończeniu II wojny światowej i do końca walczyli z sowieckim okupantem.

– Podobne obchody mają miejsce w innych częściach Polski, w różnych terminach – mówi Arkadiusz Karbowiak, wiceprezydent Opola. – Wspólna data i ogólnopolski wymiar to godne uhonorowanie ludzi, którzy przelewali krew za prawdziwie wolną Polskę.

Za kilka dni w Opolu odbędą się lokalne uroczystości. Tuż po nich samorządowcy skierują apel o ustanowienie 1 marca ogólnopolskim Dniem Żołnierzy Antykomunistycznego Podziemia do wszystkich parlamentarzystów. Z wyjątkiem SLD.

Jak przyznają w Opolu, datę podpowiedział prezes IPN Janusz Kurtyka. – 1 marca 1951 roku zostali straceni przez komunistów członkowie IV Zarządu Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, ostatniego, który nie był inwigilowany przez UB i NKWD – tłumaczy Karbowiak.

Z apelem do niepodległościowych związków kombatanckich oraz parlamentarzystów w sprawie nowego święta już wystąpili byli żołnierze walczący po wojnie z komunistycznym reżimem. „Niech pamięć o bohaterskich »żołnierzach wyklętych«, jak byli nazywani walczący z sowiecką i komunistyczną władzą, nigdy nie zaginie” – napisali.

To, czy 1 marca stanie się świętem, zależy od parlamentarzystów. Szef Klubu PO Zbigniew Chlebowski: – Oczywiście, że wesprę tę inicjatywę, o ile nie będzie się wiązała z dodatkowymi kosztami dla państwa w postaci na przykład dnia wolnego.

Lena Dąbkowska-Cichocka, posłanka PiS: – Tylko przyklasnąć inicjatywie.