[srodtytul]Świat[/srodtytul]

8 grudnia Amerykanie rozpoczęli bombardowanie Iwo Jimy, japońskiej wyspy na Pacyfiku, położonej 650 mil morskich na południe od Wysp Japońskich. Był to wstęp do operacji desantowej, która rozpoczęła się 19 lutego 1945 roku. Wyspa została przez Japończyków silnie ufortyfikowania: dwóch lotnisk broniła artyleria na zboczach góry Suribachi, a 18 km podziemnych tuneli zapewniało bezpieczny transport amunicji i żołnierzy. Na wyspie stacjonował garnizon w sile 21 tys. ludzi pod dowództwem gen. Kuribayashiego. Mimo zmasowanych nalotów i ostrzału z morza Japończycy stawili Amerykanom twardy opór. Walki trwały do 16 marca, a do niewoli amerykańskiej trafiło tylko nieco ponad 1000 żołnierzy armii cesarskiej – reszta zginęła. W wyniku ataków kamikadze Amerykanie stracili m.in. lotniskowiec eskortowy USS „Bismarck Sea”. Poległo ponad 6800 żołnierzy amerykańskich. Zdobycie Iwo Jimy umożliwiło dokonywanie nalotów na Wyspy Japońskie przy wsparciu lotnictwa myśliwskiego.

[srodtytul]Europa[/srodtytul]

13 października oddziały komunistycznej partyzantki z Frontu Wyzwolenia Narodowego (EAM) i Greckiej Armii Wyzwoleńczej (ELAS) oraz wojska brytyjskie wyparły Niemców z Aten. Do końca grudnia Grecja została oczyszczona z wojsk niemieckich. Przedtem jednak nastąpiła kolejna odsłona wojny domowej. Popierany przez Brytyjczyków i wrogi komunistom rząd premiera Jeorjosa Papandreu zarządził rozbrojenie oddziałów partyzanckich. Wobec tego EAM i ELAS rozpoczęły w Atenach strajk i wznieciły powstanie: w mieście dochodziło do manifestacji, zamieszek i ataków na siły rządowe i żołnierzy brytyjskich. Na krótko sytuację spacyfikował Winston Churchill, który porozumiał się ze Stalinem, że Grecja znajdzie się w brytyjskiej strefie wpływów: namówił Papandreu do dymisji na rzecz antykomunistycznego generała Nikolaosa Plastirasa. Osłabieni komuniści rozbroili część swoich oddziałów wojskowych i zaczęli wycofywać je ze stolicy i większych miast kraju. Mimo to konflikt w Grecji trwał do 1949 roku.

[srodtytul]Polska[/srodtytul]

21 grudnia 1944 roku prezydent Władysław Raczkiewicz mianował gen. Leopolda Okulickiego komendantem Sił Zbrojnych w Kraju. Ten były oficer Legionów Polskich i doświadczony sztabowiec w latach 1939 – 1940 był komendantem okręgu ZWZ w Lodzi, a następnie we Lwowie, gdzie został aresztowany przez NKWD. W wyniku układu Sikorski-Majski odzyskał wolność i wstąpił w szeregi armii gen. Andersa: był tam najpierw szefem sztabu armii, a później dowódcą 7. Dywizji Piechoty. Do kraju został przerzucony w maju 1944 roku i objął stanowisko zastępcy szefa sztabu Komendy Głównej AK. Był zdecydowanym zwolennikiem wybuchu powstania warszawskiego, ale sam nie wziął w nim udziału, pozostając zakonspirowany (miał kierować tajną organizacją NIE). Po upadku powstania przedostał się do Częstochowy, gdzie odtwarzał struktury dowódcze AK. 19 stycznia 1945 roku wydał rozkaz o rozwiązaniu AK, nakazując jednak członkom armii podziemnej trwanie w konspiracji. W marcu wraz z członkami Delegatury Rządu na Kraj został aresztowany w wyniku prowokacji Sowietów. W czerwcu w moskiewskim procesie szesnastu został skazany na dziesięć lat więzienia. Prawdopodobnie został zamordowany pod koniec 1946 roku.