Uchwałą Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej rok 2016 został ustanowiony Rokiem Cichociemnych. 13 lutego gmina Dębowiec (Śląskie) organizuje uroczystości upamiętniające rocznicę pierwszego zrzutu. Odbędzie się w miejscu, gdzie wylądowała pierwsza trójka tych żołnierzy.

Pierwsi cichociemni zostali zrzuceni na tereny okupowane przez Niemców w nocy z 15 na 16 lutego 1941 roku w okolice Dębowca koło Cieszyna w Beskidach. „Idziecie jako straż przednia do kraju. Macie udowodnić, że łączność z Polską jest w naszych warunkach możliwa" – żegnał skoczków gen. Władysław Sikorski.

Do kraju zostali zrzuceni: mjr Stanisław Kostka-Krzymowski, rtm. Józef Gabriel Zabielski ps. Żbik i kurier MSW Czesław Raczkowski. Niemcy po znalezieniu porzuconych przez nich spadochronów wyznaczyli nagrodę w wysokości 50 tys. marek za ich schwytanie lub udzielenie informacji o spadochroniarzach.

Major Kostka-Krzymowski walczył później w okręgu Radom – Kielce AK. Zabielski dotarł do Warszawy i dostał przydział do III okręgu AK Kielce. Raczkowski został aresztowany w Wadowicach, z więzienia wykupiła go grupa partyzantów z Batalionów Chłopskich.

W planie uroczystości w Dębowcu są m.in. skoki spadochronowe oraz rekonstrukcja historyczna przywitania cichociemnych przez mieszkańców. Wezmą w nich udział członkowie rodzin skoczków oraz żołnierze wojsk specjalnych, którzy nawiązują do tradycji tej formacji.

W ramach upamiętnienia tego wydarzenia odbywa się właśnie nietypowa akcja, której celem jest wsparcie idei budowy pomnika Armii Krajowej w Krakowie. Na stronie PopieramAK.pl ruszyła budowa wirtualnego pomnika o nazwie „Wstęga Pamięci". Można wybrać pseudonim i wpisać swoje dane, organizatorzy liczą, że do 16 lutego do godz. 2 (to godzina pierwszego skoku cichociemnych) w akcji weźmie udział ok. 350 tys. osób, tylu żołnierzy liczyły Polskie Siły Zbrojne.

W czasie obchodów Roku Cichociemnych zaplanowany jest m.in. uroczysty koncert w Filharmonii Narodowej – 22 lutego, seminarium naukowe w Senacie RP – 13 maja, I Warszawski Bieg Cichociemnych – 14 maja.

Do grudnia 1944 roku drogą lotniczą przerzucono do okupowanej Polski 316 żołnierzy, w tym jedną kobietę. Wśród cichociemnych byli gen. dyw. Tadeusz Kossakowski, gen. Leopold Okulicki „Niedźwiadek", Jan Nowak-Jeziorański, mjr Jan Piwnik „Ponury", a także Elżbieta Zawacka, kurierka Komendy Głównej Armii Krajowej.

Cichociemni prowadzili w okupowanym kraju działalność dywersyjno-sabotażową oraz wywiadowczą. W czasie wojny zginęło ich 103, w tym dziewięciu podczas lotu lub skoku, 84 w walce lub zostało zamordowanych przez gestapo, dziesięciu zażyło truciznę po aresztowaniu. 91 walczyło w powstaniu warszawskim. Po wojnie dziewięciu zamordowali komuniści.

Obecnie bohaterskie tradycje dziedziczy Jednostka Wojskowa GROM. Imię Cichociemnych Spadochroniarzy Armii Krajowej nadano jej w sierpniu 1995 roku.

Żołnierze jednostki otaczali opieką żyjących skoczków. Dzisiaj z tej grupy został tylko kpt. Aleksander Tarnawski „Upłaz", instruktor dywersji i sabotażu (ukończył 95 lat). 7 września 2014 roku kapitan Tarnawski wykonał skok spadochronowy w tandemie i w asyście żołnierzy GROM.