Dziś mija 96. rocznica tego zrywu Polaków. Tegoroczne obchody będą skromne. - Nie ukrywajmy, na ziemi opolskiej i Śląsku bardzo mocny epizod powstań śląskich jest jednym z najmocniejszych wątków, do których możemy się odwoływać i powinniśmy się odwoływać – mówił Marcin Żukowski, doradca wojewody opolskiego w Radiu Opole.

Dodał, że na Opolszczyźnie są Kresy Wschodnie, bo 30 proc. mieszkańców Opolszczyzny pochodzi z Kresów i mają tam swoje korzenie, ale jest bardzo liczna grupa Ślązaków, którzy są rodzinnie związani z tradycją powstań śląskich, więc absolutnie nie można tego tematu pomijać.

Dziś w samo południe przedstawiciele administracji wezmą udział w obchodach na Górze Świętej Anny, pod pomnikiem Czynu Powstańczego.

III Powstanie Śląskie rozpoczęło się w nocy z 2 na 3 maja 1921 roku. Na jego czele stanął działacz społeczny, a wcześniej komisarz plebiscytowy Wojciech Korfanty. - Zwycięstwo osiągniemy za wszelką cenę i nie ma takiego mocarza na świecie, który by mógł nas okuć ponownie w kajdany germańskie" – pisał Korfanty w odezwie do Polaków.

Walki trwały dwa miesiące. Powstańcy zdołali opanować prawie cały obszar plebiscytowy, później broniąc go przed siłami niemieckimi. W III Powstaniu Śląskim wzięło udział około 60 tys. Polaków -1218 zginęło, a 794 odniosło rany.

Po powstaniu Rada Ambasadorów zdecydowała o korzystniejszym dla Polski podziale Śląska. Z obszaru plebiscytowego, czyli ponad 11 tys. km kw., zamieszkanego przez ponad 2 mln ludzi, do Polski przyłączono 29 procent terenu i 46 procent ludności. W Polsce znalazły się m.in. Katowice, Świętochłowice, Królewska Huta (dziś Chorzów), Rybnik, Lubliniec, Tarnowskie Góry i Pszczyna.

- Cud nad Wisłą uratował Polskę od zguby, a cud nad Odrą dał Polsce Śląsk. Cudu nad Wisłą i cudu nad Odrą nie stworzył żaden dyktator, żaden mocarz, który wziął odpowiedzialność za losy narodu, ale duch narodu, jego solidarność narodowa, duch obywatelski i poczucie odpowiedzialności każdego obywatela – mówił później o powstaniach Korfanty.