Prace poszukiwawcze odbyły się w ramach śledztwa szczecińskiego oddziału IPN w sprawie zbrodni dokonanych w latach 1941–1944 na więźniach niemieckiego obozu pracy przymusowej Treblinka I. Badania powierzchniowe objęły teren blisko 8 tysięcy metrów kwadratowych.

Do udziału w tych czynnościach prokurator powołał międzynarodowy zespół biegłych z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie, Politechniki Warszawskiej, University of Science and Technology in Trondheim, Austrian Academy of Sciences oraz Staffordshire University.

– Były to pierwsze tak kompleksowe badania terenu, na którym mogły znajdować się mogiły ofiar tego obozu – przypomina prokurator Andrzej Pozorski, szef pionu śledczego IPN.

Dyrektor muzeum dr Edward Kopówka podkreślił, że „przez wiele lat teren Miejsca Straceń w Treblince nie był obiektem analiz terenowych. Dopiero od 2013 roku wznowiono badania na tym obszarze". – Treblinka jest świadectwem wielkiego okrucieństwa, jakie spotkało ludność żydowską, Polaków i Romów z rąk niemieckiego okupanta w czasie II wojny światowej. Cały teren należy traktować jako cmentarz niewinnych ofiar systemu totalitarnego – powiedział dr Kopówka.

Czytaj więcej

Organizacje żydowskie w Polsce popierają roboczą definicję antysemityzmu

Z ustaleń śledczych wynikało, że w lesie przylegającym do obozu pracy Treblinka I w ukrytych mogiłach grzebano zwłoki więźniów zmarłych podczas ciężkich prac lub rozstrzelanych. W tym miejscu, na zarządzenie gubernatora dystryktu warszawskiego Ludwiga Fischera, dokonywano także egzekucji osób przywożonych z Warszawy i z Sokołowa Podlaskiego, w tym więźniów Pawiaka.

Do badań wykorzystano wysokiej klasy georadar, wykrywaczy metali o dużym zasięgu oraz urządzenia wykorzystujące technologię laserową (FARO).

Na terenie parkingu w lesie naukowcy odnaleźli szczątki co najmniej 53 osób. Znaleźli też 216 przedmiotów, które uznane zostały jako dowody rzeczowe w prowadzonym śledztwie. Były to przedmioty osobiste, np. fragmenty ubioru i butów, guziki, klamry, sprzączki do pasków, w tym but z sygnaturą producenta „Rygawar", medalik, sygnet, ale też przedmioty użytkowe, czyli łyżki, scyzoryki, grzebienie, naczynia, przedwojenne polskie monety, blaszane i emaliowane naczynia oraz kubki. Odnaleziono też wykonaną z uciętej łuski karabinowej fifkę. Wyjątkowo oryginalnie wygląda odkryta doskonale zachowana odznaka funkcjonariusza żydowskiej policji w getcie, na której widnieje na tarczy herbowej napis „Ghettopolizei Falenica". W znajdującą się w centrum tarczy gwiazdę Dawida wpisany jest numer odznaki, liczba 19.

Ekipa śledcza znalazła też elementy amunicji i uzbrojenia, m.in. łuski od naboi do różnych typów broni oraz tzw. łódki amunicyjne pochodzące od karabinów.

W trakcie badań naukowcy odkopali siedem grobów członków załogi obozu Treblinka I. Świadczył o tym sposób zorganizowania pochówków, czyli regularne, pojedyncze mogiły umiejscowione w jednym rzędzie, trumny oraz przedmioty znalezione przy szczątkach. To były m.in.: elementy niemieckiego wyposażenia wojskowego oraz umundurowania, metalowe fragmenty wieńców ozdobnych, przedmioty osobiste.