Postępowanie w sprawie zbrodni „popełnionej przez naruszenie prawa międzynarodowego, wobec ludności cywilnej obszaru okupowanego” dokonanych od 2 do 15 września 1939 r. w Katowicach, Chorzowie i Świętochłowicach rozpoczął pion śledczy IPN w Katowicach.

Chodzi o zabójstwa dokonane przez członków Freikorpsu oraz grup operacyjnych tzw. Einsatzgruppen realizujących operację Tannenberg na Górnym Śląsku.

Komisje badające zbrodnie niemieckie w przeszłości już zajmowały się tymi zbrodniami, ale tym razem postępowanie wynika z odnalezienia w archiwum Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Warszawie akt śledztwa przeciwko Udo von Woyrschowi, które zostały sporządzone w latach 1968–1971. Von Woyrsch był dowódcą SS na Śląsku, dowodził operacjami skierowanymi przeciwko polskim działaczom społecznym.

Czytaj więcej

Pamiętajmy o Powstaniu Wielkopolskim

Utworzona na Śląsku 3 września 1939 r. na rozkaz Reichsfuhrera SS Einsatzgruppen, dowodzona przez Udo von Woyrscha, składała się z dwóch oddziałów. Jednym z nich była licząca 350 funkcjonariuszy grupa policji bezpieczeństwa, dowodzona przez Ottona Rascha, drugim zaś oddział policji porządkowej, składający się z czterech batalionów.

Z monografii Marii Wardzyńskiej „Był rok 1939. Operacja niemieckiej policji bezpieczeństwa w Polsce. Intelligenzaktio” wynika, że zaraz po wybuchu wojny w Katowicach aresztowano powstańców, harcerzy i innych członków obrony cywilnej. Osadzono ich w budynku więzienia sądowego, które we wrześniu 1939 r. podlegało policji bezpieczeństwa.

Więźniów wyprowadzano następnie w grupach i rozstrzeliwano w rożnych punktach miasta oraz w Lasach Panewnickich koło Katowic i w lesie Zarzecze na południe od Katowic koło Podlesia. „Masowe egzekucje, wykonywane przez żołnierzy Wehrmachtu i członków Freikorpsu, trwały od pierwszych dni września” – stwierdziła autorka publikacji.

Czytaj więcej

Tajemnice zamku Lubomirskich

Wardzyńska na podstawie badania ankiet Okręgowej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Katowicach i śledztw, przeprowadzonych przez komisję, podaje że w Katowicach we wrześniu 1939 r. rozstrzelano ok. 750 osób – powstańców śląskich, harcerzy i działaczy niepodległościowych.

Zwłoki rozstrzelanych przewożono do krematorium w Gliwicach oraz do zbiorowej mogiły w Lasach Panewnickich. Autorka publikacji podaje, że z 750 rozstrzelanych w Katowicach osób zdołano w toku śledztw ustalić nazwiska 100 ofiar. I tak m.in. przy ul. Zamkowej zamordowano około sześćdziesięciu powstańców śląskich i harcerzy.

Z kolei w Lasach Panewnickich zostali zamordowani m.in.: Konstanty Sekuła, Paweł Szerzysko, Wilhelm Waluga, górnik Jan Zwiorek, Karol Zwiorek, budowniczy Leon Murłowski, hutnik Jan Graca, robotnicy Teodor Rela, Konstanty Wygacz, Urban Hemerla, Karol Hesse, Cyprian Kunert, Jan Laksa, Piotr Saksa, Jan Miczniak, Augustyn Mrowiec, elektryk Eugeniusz Nisiak, górnik Paweł Pistelak, ślusarz Józef Szykała, Paweł Morkiewka i Rudolf Polak. I właśnie wyjaśnieniem śmierci m.in. tych osób teraz zajmuje się prokurator IPN.