Wielkopolski pion śledczy IPN rozpoczął właśnie postępowanie w sprawie zbrodni przeciwko ludzkości „polegającej na stworzeniu warunków życia grożących biologicznym wyniszczeniem dla wysiedlonych z Warszawy na skutek wybuchu Powstania Warszawskiego więźniów narodowości polskiej w okresie od sierpnia 1944 roku do 11 kwietnia 1945 roku w obozie koncentracyjnym Buchenwald i jego podobozach".

Zostało ono rozpoczęte po wyłączeniu części materiału procesowego ze śledztwa dotyczącego zbrodni popełnionych przez Niemców w obozie przejściowym w Pruszkowie - Dulag 121. Na razie śledczy gromadzi dokumentację, będzie starał się także dotrzeć do świadków lub bliskich ofiar. Prokuratura z Poznania apeluje o zgłaszanie się takich osób. Celem postępowanie jest ustalenie m.in. sprawców zbrodni i sprawdzenie czy jeszcze żyją.

Czytaj więcej

Prezydent Niemiec w Buchenwaldzie: to ludzie, Niemcy, zrobili to innym ludziom

Pion śledczy IPN w Poznaniu prowadzi już odrębne, kompleksowe postępowania w sprawie zbrodni popełnionych w okresie II wojny światowej w KL Buchenwald.

Prokuratura przypomina, że obóz ten utworzony został w lipcu 1937 roku. „Do wiosny 1945 roku przez obóz przeszło około 280 tys. osób, najpierw Niemców, później Czechów, Austriaków, Polaków i Rosjan oraz osób innych narodowości, przy czym najliczniejszą i najgorzej traktowaną kategorię więźniów stanowili Żydzi. Większość osadzonych tu w czasie wojny Polaków pochodziła z Wielkopolski i Śląska" – opisuje prokurator Sylwester Napieralski.

W 1942 roku rozpoczęto tam eksperymenty pseudomedyczne na więźniach – otworzono stację epidemiologiczną, w której badano tyfus. Prowadzono również testy medyczne na potrzeby różnych firm farmaceutycznych m.in. Bayer czy Behring z Marburga oraz berlińskiego Instytutu im. Roberta Kocha. Większość poddanych tym badaniom więźniów zmarła, a ich ciała spalono w piecach krematoryjnych. Liczbę ofiar obozu Buchenwald pion śledczy IPN szacuje się na 56 tys. osób.