Obchody zorganizowano również w Pensylwanii, gdzie rozbił się czwarty z samolotów, oraz w Arlington w Wirginii, gdzie upamiętniono ofiary zamachów na Pentagon.

Na uroczystości w WTC imiona i nazwiska wszystkich 2977 ofiar zamachów zostały odczytane przez członków ich rodzin. Następnie sześć minut ciszy dla upamiętnienia chwil, w których porwane przez terrorystów samoloty pasażerskie rozbiły się, uderzając o wieże południową i północną WTC.

2977 ofiar

pochłonął zamach z 11 września 2001

Prezydent Joe Biden oddał hołd ofiarom zamachów, we wszystkich trzech miejscach. W nowojorskim National September 11 Memorial and Museum dołączyli do niego jego poprzednicy: Barack Obama i Bill Clinton, wielu polityków stanowych, jak również rodziny ofiar zamachów.

George W. Bush, który był prezydentem 20 lat temu, uczestniczył w obchodach w Shanksville, gdzie rozbił się samolot, którego pasażerowie i załoga próbowali walczyć z zamachowcami. – 20 lat temu wszyscy w różny sposób, w różnych miejscach, ale w tym samym momencie odkryliśmy, że nasze życie zmieniło się na zawsze. Świat stał się głośny od rzezi i syren, a potem zamilkł głosami, których już nigdy nie mieliśmy usłyszeć – mówił prezydent Bush, dodając, że „postępowanie wroga ujawniło ducha narodu”.

W dniu żałoby narodowej widziałem, jak miliony ludzi instynktownie sięgało po ręce sąsiadów w geście zjednoczenia. To Ameryka, którą znam.

George W. Bush

Wiceprezydent Kamala Harris również w swoim wystąpieniu nawiązała do jedności, jaką widać było w amerykańskim narodzie tuż po zamachach. – Po 11 września 2001 r. okazało się, że jedność jest możliwa w Ameryce. I konieczna dla naszego wspólnego dobra, bezpieczeństwa narodowego i pozycji w świecie – powiedziała wiceprezydent, dodając, że „różnorodność Ameryki to jej największy atut”.