W miejscowości Szebnie koło Jasła (Podkarpacie) budowane jest wielofunkcyjne boisko sportowe ze sztuczną nawierzchnią i oświetleniem. Inwestycja jest zaawansowana, jedno z boisk ma już nawierzchnię asfaltową. Gmina dostała dofinansowanie z resortu kultury i sportu.

Budowa budzi kontrowersje, bo w czasie wojny na tym terenie znajdował się obóz pracy przymusowej.

Teren dawnego niemieckiego obozu w Szebniach nie figuruje w ewidencji konserwatorskiej.

– To miejsce kaźni tysięcy ludzi. Rosjan, Żydów, Polaków. Ich krewni, potomkowie żyją w kraju i za granicą. Zapewne w Izraelu, Stanach Zjednoczonych, Rosji, innych państwach posowieckich – słyszymy od jednego z rozmówców (prosi o anonimowość). – Czy wyobrażamy sobie, by na terenie kaźni w Bykowni, Ostaszkowie, Katynia organizowano stadiony, pola gier, imprez, festynów, z wrzaskami niekiedy podchmielonych uczestników, kibiców? Jeśli oprawcy byli barbarzyńcami, to kim my jesteśmy? – pyta.

Wójt gminy Jasło Wojciech Piękoś pochodzi z Szebni, doskonale zna historię obozu, a jednocześnie zastrzega, że jego celem nie jest zacieranie śladów o tym miejscu.

 Budowa wielofunkcyjnego boiska sportowego powstaje zgodnie z prawem, z wymaganymi wszystkimi pozwoleniami.

Wojciech Piękoś, wójt gminy Jasło.

Zaznacza, że obóz obejmował teren bardziej rozległy i na jego miejscu stoi już od lat 60. XX w. szkoła podstawowa. „Teren ten nie jest objęty nadzorem konserwatora zabytków, a podczas prac nie napotkano (wykonawca nie zgłaszał inwestorowi) znalezienia żadnych artefaktów związanych z byłym obozem. Pragnę również zaznaczyć, że cały obszar, o którym mówimy, był kilkakrotnie przekopany. Pierwszy raz we wczesnych latach powojennych przy porządkowaniu placu, a następnie podczas urządzania boiska sportowego trawiastego i w latach kolejnych przy rozbudowie boiska, budowie szatni sportowej" – opisuje wójt. I dodaje, że upamiętnienie obozu usytuowane jest od wielu lat przy szkole podstawowej.

Z odpowiedzi, którą dostaliśmy z delegatury w Krośnie Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków, wynika, że faktycznie teren dawnego niemieckiego obozu w Szebniach nie figuruje w ewidencji konserwatorskiej, ale też „inwestycja na żadnym z etapów nie była uzgadniana z tutejszym urzędem i nie prowadzono tam badań archeologicznych".

Obóz w Szebniach początkowo był przeznaczony dla sowieckich jeńców, utworzono go w 1941 r. Niemcy celowo głodzili uwięzionych. Wiosną 1943 r. Niemcy urządzili tam obóz pracy dla Romów, Polaków i Żydów. Do jesieni 1943 liczba więźniów wzrosła do ok. 5 tys. Przywożono tam Żydów z likwidowanych gett. Część z nich rozstrzelano w lesie w Dobrucowej, a ciała ofiar spalono. W lutym 1944 r. ok. 80 Żydów wywieziono do obozu koncentracyjnego w Płaszowie.

Po wojnie pomniki ku czci ofiar powstały przy szkole wybudowanej w 1964 r. jako Pomnik Tysiąclecia Państwa Polskiego na terenie dawnego obozu, na miejscu egzekucji w Dobrucowej oraz na cmentarzu w Szebniach.