Herodot rzeczywiście jako pierwszy uczynił przeszłość wyłącznym przedmiotem swoich zainteresowań badawczych. Dzieło poświęcone wojnom grecko-perskim rozpoczyna od słów: „Herodot z Halikarnasu przedstawia tu wyniki swych badań, żeby ani dzieje ludzkie z biegiem czasu nie zatarły się w pamięci, ani wielkie i podziwu godne czyny, jakich bądź Hellenowie, bądź barbarzyńcy dokonali, nie przebrzmiały bez echa, między innymi szczególnie wyjaśniając, dlaczego oni nawzajem ze sobą wojowali”. Herodotowi zawdzięczamy sam termin „historia”, albowiem nazwał on swe dzieło „przedstawieniem badań”, historią właśnie (gr. historeo oznacza „dowiaduję się, badam”).

Herodot opisywał zmagania Greków z Persami na początku V wieku p.n.e. Sam urodził się ok. 484 roku p.n.e., a tworzył w trzeciej ćwierci tego stulecia. Zajmował się zatem wydarzeniami, których nie był uczestnikiem. Nie przypominał wszakże dzisiejszych historyków, którzy odtwarzają obraz przeszłości na podstawie różnych, ale głównie pisanych źródeł. Wiedzę o świecie przeszłym i współczesnym czerpał Herodot od swoich rozmówców. Byli wśród nich Grecy, ale także, jak sam mówi, „barbarzyńcy”.

Nie znamy dokładnie drogi życiowej Herodota, ale wiemy, że wiele podróżował. W jakimś momencie opuścił ojczysty Halikarnas. Poświadczony jest jego pobyt w Atenach i znajomość z Peryklesem, architektem demokracji ateńskiej. Ostatni okres życia Herodota związany jest z pobytem w założonym przez Greków w 444 roku p.n.e. mieście Thurioi w południowej Italii. Wcześniej odwiedził wiele innych miejsc. Zjechał cały świat grecki od Jonii po Italię i Sycylię, poznał Trację i Egipt, przemierzył Azję Mniejszą, dotarł aż do Persji.

Ślady tych podróży odnajdujemy w „Dziejach”. Wielki podróżnik, człowiek ciekawy świata, przekazuje nam wiele bezcennych informacji. W przeszłości zarzucano mu naiwność, przywiązanie do religijnej wizji dziejów, skłonność do przedstawiania wątków bajecznych. Z czasem wady Herodota stały się jego zaletami. Odnotowując różne zasłyszane opowieści, daje nam szansę większą aniżeli wówczas, gdyby zdecydował się przekazać jedną wersję wydarzeń, którą sam uważał za najbliższą prawdzie. Nie ulega zarazem wątpliwości, że Herodot był zakładnikiem swoich informatorów czy nawet pośredników. Sam przecież nie znał języka mieszkańców Tracji, Egiptu czy Persji.

Dzieło Herodota jest napisane, co oczywiste, z greckiego punktu widzenia. Z wielkim szacunkiem odnosi się wszakże autor do innych ludów. Docenia zwłaszcza osiągnięcia i dawność cywilizacji egipskiej.

Horyzont geograficzny Herodota wykracza poza granice krajów przez niego odwiedzanych. Na wschodzie sięga aż do Indii, aczkolwiek im dalej, tym bardziej bajeczne są opowieści. Na mapie Herodota centrum stanowi oczywiście świat Hellenów. Owa hellenocentryczna wizja nie jest jednak jego wynalazkiem. Autorstwo pierwszej mapy świata przypisywano Anaksymandrowi. Zmodyfikować ją miał pochodzący z Miletu Hekatajos, geograf, a zarazem dziejopis. Opisany przez niego w „Periegesis ges” świat złożony z Europy i Azji oblany był naokoło oceanem. W czasach Wielkiej Kolonizacji Grecy poznali cały akwen Morza Śródziemnego. W końcu IV wieku ruszyli wraz z Aleksandrem Wielkim na wschód i dotarli do Indii. W mniej więcej tym samym czasie największy chyba znany z imienia grecki podróżnik, Pyteasz z Massalii (dzis. Marsylia), wypuścił się na zachód i dotarł do Brytanii, Szkocji, tajemniczej wyspy Thule, a potem do południowych wybrzeży Morza Północnego.