Na przełomie XIX i XX wieku Japonia stała się dalekowschodnim mocarstwem. Sukcesy militarne w Chinach i wielki triumf nad Rosją utwierdziła pierwsza wojna światowa. Kraj Kwitnącej Wiśni znalazł się w zwycięskiej koalicji i na konferencji pokojowej w Wersalu otrzymał zarząd nad dawnymi posiadłościami niemieckimi: Kiaoczou, Marianami, Karolinami i Wyspami Marshalla. Do tego doszło stałe miejsce w Radzie Ligi Narodów.

Jednak pod presją mocarstw Japończycy musieli powściągnąć ekspansywne zapędy. Podpisując w 1922 roku układy waszyngtońskie, zobowiązali się do poszanowania integralności terytorialnej Chin oraz zgodzili na ograniczenie tonażu i uzbrojenia okrętów wojennych. Generalicja i spora część społeczeństwa uznały, że za tymi układami stoi zmowa mocarstw kolonialnych, które chciały osłabić rosnące w siłę cesarstwo. Coraz głośniej mówiono, że Japończycy powinni wziąć na swoje barki ciężar wyzwolenia ludów Azji spod jarzma białych kolonizatorów. Hasło „Azja dla Azjatów” z czasem stało się przykrywką dla japońskiego imperializmu. Te nastroje nasiliły się w latach trzydziestych, gdy dominującą rolę zaczęło odgrywać wojsko. W oczach nawykłych do posłuszeństwa i hierarchii Japończyków uchodziło za ostoję ładu, tradycji i honoru, zwłaszcza na tle skłóconych i skorumpowanych elit politycznych. Armia już wcześniej była swoistym państwem w państwie, ale teraz to państwo i społeczeństwo stały się dodatkami do armii.

Potwierdziły to wydarzenia w Mandżurii z lat 1931 – 1932. Japońska Armia Kwantuńska strzegąca Kolei Południowomandżurskiej, działając bez zgody rządu, podbiła całą chińską prowincję i utworzyła tam marionetkowe państwo Mandżukuo. Politycy w Tokio zaakceptowali fakty dokonane przez wojskowych. Uznana za agresora Japonia w 1933 roku wystąpiła z Ligi Narodów. Jej naturalnymi sojusznikami stały się państwa kontestujące ład wersalski – nazistowskie Niemcy i faszystowskie Włochy.

W latach 1937 – 1938 armia japońska dokonała kolejnego najazdu na Chiny. W latach 1933 – 1938 wydatki budżetowe na siły zbrojne wzrosły 4,5-krotnie, a liczebność wojsk lądowych zwiększyła się z 300 tys. do 1,13 mln żołnierzy. Cesarska marynarka wojenna zajmowała trzecie miejsce na świecie pod względem tonażu – w 1939 roku dysponowała 165 tys. ludzi i 248 okrętami.

Forsowne zbrojenia sprawiły, że gospodarka japońska łaknęła surowców. Ich zasoby w Azji Południowo-Wschodniej znajdowały się w rękach mocarstw kolonialnych: ropa – w Holenderskich Indiach Wschodnich, złoża cyny, wolframu, boksytu i plantacje kauczuku – w brytyjskiej Birmie i na Malajach, węgiel, kauczuk i ruda żelaza – we francuskich Indochinach. Przeludniona i cierpiąca na niedostatek ziemi uprawnej Japonia potrzebowała też żywności z kontynentu, przede wszystkim ryżu.

Bogusław Kubisz - historyk, sekretarz redakcji Magazynu Historycznego „Mówią wieki”