Na terenie byłego obozu Auschwitz-Birkenau upamiętnienia i symbolika żydowskie były w cieniu symboliki polskiej i międzynarodowej. Sam obóz jeszcze w 1947 roku został oficjalnie ogłoszony pomnikiem męczeństwa narodu polskiego i innych narodów. Stopniowo zanikała świadomość, że ofiarami obozu byli w przygniatającej większości Żydzi. Dlatego też treść hasła „obozy koncentracyjne hitlerowskie” w VIII tomie „Wielkiej encyklopedii” PWN, jaki ukazał się w połowie 1966 roku, władze potraktowały wręcz jako prowokację, ale też pretekst do rozgrywki politycznej. Nie od razu jednak. Sprawa hasła stała się elementem nagonki antysemickiej, jaka rozpoczęła się po wybuchu wojny izraelsko-żydowskiej w czerwcu 1967 r. Zasadniczą krytykę wzbudził podział hitlerowskich obozów na obozy koncentracyjne i obozy zagłady. Autor hasła napisał, zgodnie z prawdą, że wśród ofiar tych ostatnich było 99 proc. Żydów, 1 proc. Cyganów i inni. W tabeli podano liczbę ofiar poszczególnych obozów zagłady (5,7 mln, dziś przyjmuje się liczbę 2,7 mln). Była to niewątpliwie próba zwrócenia uwagi na przemilczaną zagładę Żydów.

Tymczasem, zgodnie z oficjalnym ujęciem, także inne hitlerowskie obozy, z koncentracyjnymi na czele (w których ginęli Polacy), były miejscem realizowania ludobójczej polityki hitlerowskiej. Wyodrębnienie obozów zagłady jako miejsca wyniszczania Żydów z całokształtu polityki eksterminacyjnej sprzeciwiało się propagandowej wizji.

Na początku 1968 r., na zebraniu w PWN, a potem także w marcu i kwietniu na łamach prasy, zespół redagujący encyklopedię poddany został miażdżącej krytyce. Stefan Staszewski pracujący wtedy w PWN uważał, że sprawa hasła w encyklopedii była tylko pretekstem do usunięcia z PWN „rewizjonistów”, w tym grupy osób pochodzenia żydowskiego. Propagandowo było to tym łatwiejsze, że zarówno on, jak i m.in. Jerzy Baumritter, Paweł Hoffman i Tadeusz Zabludowski pełnili przed 1956 r. odpowiedzialne stanowiska w stalinowskim aparacie partyjnym i propagandowym. Czystki w PWN objęły około 40 osób.

W grudniu 1968 roku ukazała się, dodana do IX tomu „WEP”, wkładka z opracowanym na nowo hasłem, tym razem pod tytułem „Obozy hitlerowskie”. Wyróżniało je to, że pominięto podział na obozy koncentracyjne i zagłady oraz dodano 60 wierszy o Polakach jako ofiarach eksterminacji w obozach koncentracyjnych. Ten temat nieobecny był w krytykowanym haśle zawartym w VIII tomie, jeśli nie liczyć wzmianki o kilkudziesięciu Polkach – ofiarach eksperymentów medycznych. Po przedstawieniu polskiej martyrologii opisano zbrodnie popełniane w obozach koncentracyjnych i jenieckich na żołnierzach radzieckich i dopiero potem omówiona została zagłada Żydów. Teraz jej poświęcono 15 wierszy – dwukrotnie mniej niż poprzednio. Akapit o Żydach rozpoczynał się od stwierdzenia, że obozy hitlerowskie były także głównym narzędziem planu eksterminacji żydowskiej, kończy się zaś stwierdzeniem, że „Tragiczny los społeczności żydowskiej – obywateli polskich – jest integralną częścią dziejów i tragedii państwa polskiego”.