31 października wieczorem z lotnisk Cypru i Malty wystartowały – w ramach operacji „Muszkieter” – grupy samolotów bombowych. Pierwsze uderzenie wymierzone było w egipskie bazy lotnicze, aby obezwładnić siły powietrzne przeciwnika. O godz. 21.30 pierwsze bomby spadły na Almazę, rozpoczynając serię całonocnych ataków. Nad ranem 1 listopada wystartowały maszyny sprzymierzonych z lotniskowców, by zaatakować lotniska wokół Kairu i bazy marynarki egipskiej.

Ponawiane w kolejnych dniach ataki lotnicze zakończyły się pełnym sukcesem: zniszczono ponad 260 samolotów egipskich za cenę siedmiu utraconych maszyn własnych i trzech poległych lotników. Wieczorem 4 listopada dowództwo sprzymierzonych uznało, że można przejść do następnej fazy działań: powietrzno-morskiej operacji desantowej, której nadano kryptonim „Teleskop”.

5 listopada o godz. 4 z lotnisk cypryjskich wystartowały samoloty transportowe ze spadochroniarzami na pokładach. Batalion brytyjski liczący 600 ludzi wylądował przed godz. 7 w rejonie lotniska Gamil, 10 km na zachód od Port Saidu. Natomiast francuski batalion z 2. Pułku Spadochroniarzy Kolonialnych desantował się w rejonie stacji pomp położonej 3 km na południe od miasta. Powiódł się również desant Francuzów na most pod Port Fuad, gdzie spadochroniarze z niedużej wysokości spadli Egipcjanom niemal na głowy. Most wpadł w ręce napastników, ale w mieście wybuchły krwawe walki.

6 listopada o godz. 6.30 w stronę Port Saidu ruszyła pierwsza fala transporterów pływających. Brytyjczycy przy słabym oporze opanowali budynki znajdujące się w pobliżu plaży. Po wylądowaniu drugiej fali przeszli do zdecydowanego natarcia. Pozbawione broni ciężkiej oddziały egipskie broniły się jedynie w rejonach zabudowanych. Ich punkty oporu niszczyło lotnictwo szturmowe i czołgi, które przewieziono na brzeg.

O godz. 10 zaczął się brytyjski desant śmigłowcowy (była to pierwsza na taką skalę akcja w historii wojen). Pierwsza fala złożona z 12 śmigłowców transportowych przerzuciła 116 żołnierzy i 11,6 t sprzętu. Następnie w niespełna godzinę śmigłowce przetransportowały 415 żołnierzy i 32 tony ładunku. Był to bardzo dobry rezultat, uwzględniając, że śmigłowiec Whirlwind HAS 22 zabierał siedmiu żołnierzy, Whirlwind HAR 2 – pięciu, a Hycomore HC 14 – zaledwie trzech. Po wylądowaniu Brytyjczycy wzięli się do oczyszczania kwartałów przylegających do targu rybnego z grup żołnierzy i policjantów egipskich. Francuski desant morski lądował o godz. 7 bez przeciwdziałania ze strony przeciwnika, gdyż obrońcy tej części miasta już nad ranem skapitulowali.

Wiadomości o desancie sprzymierzonych w Port Saidzie osłabiły ducha walki Egipcjan w Port Fuad. Opanowawszy oba miasta, oddziały brytyjsko-francuskie rozpoczęły natarcie wzdłuż kanału na Al-Kantarę, zbliżając się na 10 km do tej miejscowości. O północy z 7 na 8 listopada na skutek presji amerykańskiej i sowieckiego szantażu atomowego działania zostały przerwane. Alianci zdołali do tego czasu wysadzić na ląd dwie brytyjskie brygady piechoty, część sił francuskiej 7. Lekkiej Dywizji Zmechanizowanej i kilka pułków artylerii.