Dla odradzającej się Polski miała jednakże znaczenie ogromne, bowiem przybyła w 1919 roku do ojczyzny jako potężna, doskonale zorganizowana i świetnie, jak na ówczesne warunki, wyposażona w bojowy sprzęt formacja. Armię, dowodzoną od 1918 roku przez generała Józefa Hallera, budowano oczywiście, opierając się na francuskich wzorcach organizacyjnych, uzbrojeniu, a nawet umundurowaniu. To ostatnie, wzoru 1915, o charakterystycznej, stalowoniebieskiej barwie sukna (bleu d’horizont) dało podstawę do popularnej w Polsce nazwy – Błękitna Armia.

Jedynymi elementami podkreślającymi narodowy charakter formacji były czapki rogatywki oraz godło w postaci jagiellońskiego orła. Orzeł ten nakładany był również na hełmy Adrian M1915, w które wyposażano nie tylko piechotę, ale również kawalerzystów.

Podstawowym uzbrojeniem w dywizjach strzelców były powtarzalne karabiny Lebel wz. 1886/93 oraz w mniejszej liczbie Berthiery wz. 1907/15 i 1907/15 M16, wszystkie na nabój 8 mm. Pierwsze były już konstrukcyjnie przestarzałe, a to z uwagi na anachroniczny magazynek rurowy, natomiast berthiery były karabinami nowoczesnymi, wyposażonymi w magazynki pudełkowe (trzy- lub pięcionabojowe) i o niezłych osiągach. Do wszystkich karabinów stosowano bagnety kłujące o czwórgrannej w przekroju głowni. Broń krótką stanowiły rewolwery Lebel wz. 1892 kal. 8 mm oraz pistolety samopowtarzalne Cebra kal. 7,65 mm. W artylerii, służbach oraz kawalerii używano karabinków Berthier (kilku wzorów), które poza mniejszymi gabarytami różniły się od karabinów także siecznymi bagnetami. Bronią białą w pułkach szwoleżerów były francuskie szable lekkiej kawalerii wz. 1822.

Oręż zespołowy tworzyły ręczne karabiny maszynowe Chauchat wz. 1915 oraz ciężkie Hotchkiss wz. 1914. Ten pierwszy zasilany z pudełkowego magazynka łukowego był najliczniej produkowanym erkaemem podczas I wojny światowej i pomimo wielu wad (m.in. rzadko spotykany długi odrzut lufy) okazał się bronią rewolucyjną. Drugi natomiast, stosowany zarówno w piechocie, jak i kawalerii, też był oryginalny, a to z uwagi na chłodzenie powietrzem, a nie wodą, jak w większości cekaemów. Mimo to okazał się bardzo udany i szybkostrzelnością nie ustępował innym konstrukcjom. Zasilano go z metalowych, sztywnych taśm. Oba karabiny maszynowe dostosowane były do amunicji 8 mm.

W dywizjach strzelców znajdowały się armaty polowe 75 mm wz. 1897 Schneider. Była to konstrukcja ze wszech miar nowoczesna, pierwsze działo, w którym zastosowano udany oporopowrotnik hydrauliczno-pneumatyczny. Żadna inna armata nie dorównywała w owym czasie francuskiej siedemdziesiątce piątce, która w dużej mierze była sprawcą zwycięstwa Francuzów nad Marną w 1914 roku. W pułkach artylerii ciężkiej, przydzielanych korpusom, wykorzystywano 105-mm armaty wz. 1913 i 120-mm wz. 1878 oraz nowoczesne haubice 155 mm wz. 1917.

Ważną częścią składową Armii Polskiej we Francji był pułk czołgów – pierwsza nasza pancerna jednostka – na którego stanie znajdowało się 120 wozów Renault Ft 17. Był to najnowocześniejszy czołg tamtej epoki, pierwszy pojazd, w którym zastosowano klasyczne już dzisiaj rozwiązania – obrotową wieżę z głównym uzbrojeniem, silnik z tyłu, przedział kierowcy z przodu i elastyczne zawieszenie. Uzbrojenie stanowiła 37 mm armata Puteaux. Lotnictwo składało się z siedmiu eskadr wyposażonych w rozpoznawczo-bombowe salmsony i breguety oraz myśliwskie spady. 70 tys. żołnierzy Błękitnej Armii, doskonale wyposażonych i uzbrojonych, wzięło udział w walkach o granice odrodzonej Polski, walnie przyczyniając się m.in. do pomyślnego zakończenia wojny z Ukraińcami we wschodniej Galicji.

[i]Michał Mackiewicz, pracownik naukowy Muzeum Wojska Polskiego [/i]