Rzymskie legiony w czasach cesarstwa

Przyjęty w rzymskich legionach podział na jednostki taktyczne niewiele różni się od tego, co można spotkać dziś w większości armii świata.

Publikacja: 07.12.2023 21:00

Legiony rzymskie stały się wzorem dla późniejszej organizacji związków taktycznych w wojsku

Legiony rzymskie stały się wzorem dla późniejszej organizacji związków taktycznych w wojsku

Foto: Vuk Kostic/Shutterstock

Wszyscy przyzwyczailiśmy się do funkcjonujących dziś podziałów na jednostki taktyczne w wojsku: drużyny, plutony, kompanie, bataliony, pułki czy dywizje. Rzadko jednak zadajemy sobie pytanie o to, skąd taki, a nie inny podział oddziałów wojskowych. Tymczasem jego rodowód jest zbliżony do tego, jaki ma dzisiejsze prawo cywilne, które niemal w całości zaczerpnęliśmy od Rzymian. W zakresie wojskowości wzorem dla późniejszej organizacji związków taktycznych w wojsku były legiony rzymskie. Przyjrzyjmy się zatem, jak wyglądała organizacja typowego rzymskiego legionu z okresu cesarstwa i z kogo tak naprawdę taki legion się składał.

Od drużyny do dywizji

Podstawową jednostką w strukturze rzymskiego legionu było contubernium. To nic innego jak odpowiednik dzisiejszych drużyn piechoty. W strukturze rzymskiego legionu jednostka ta składała się z ośmiu żołnierzy (milites lub munifex), którzy dzielili ze sobą nie tylko obowiązki, ale także wspólny namiot, a często też kary i nagrody.

W praktyce – o czym mało kto wie – contubernium składało się jednak nie z ośmiu, ale z dziewięciu lub dziesięciu ludzi. Do każdej takiej jednostki przypisanych było bowiem jeszcze dwóch niewolników (lub jeden), których nie zaliczano jednak do składu jednostki. Co nie zmienia faktu, że znacząco powiększali oni liczebny stan legionu. Cały skład uzupełniały jeszcze 1–2 muły tragażowe.

Czytaj więcej

Jak rosła potęga Wiecznego Miasta

Ten najmniejszy w składzie legionu pododdział dowodzony był przez decanusa (warto zauważyć, że już wcześniej w niektórych armiach występowało podobne stanowisko dziesiętnika). Ten podoficer (odpowiednik dzisiejszego sierżanta) wybierany był przez towarzyszy z contubernium. Zwyczajowo stanowisko to przypadało żołnierzom o najdłuższym stażu, a co za tym idzie, także największym doświadczeniu. Osiem contubernium tworzyło centurię. Ta odpowiadająca dzisiejszej kompanii jednostka liczyła 80 legionistów, od 10 do 20 niewolników oraz dysponowała 11 namiotami i 10–20 mułami.

Do tej liczby należy jednak doliczyć jeszcze pięć dodatkowych osób. Pierwszą jest dowodzący jednostką centurion. Tym razem to już oficer nie wybierany, ale mianowany przez dowódców wyższego szczebla. Najczęściej spośród najbardziej zasłużonych w boju legionistów. Centurion był głównodowodzącym, który w walce znajdował się w pierwszych szeregach. Drugą był optio wspomagający centuriona w dowodzeniu. Odpowiadał za dyscyplinę w centurii oraz nadzorował jej szkolenie. Optio walczył z tyłu formacji po przeciwnej stronie w stosunku do tej, którą zajmował centurion, m.in. po to, by zapobiegać ewentualnym ucieczkom legionistów z szyku. W przypadku śmierci centuriona przejmował dowodzenie nad centurią. Trzecim oficerem w składzie centurii (choć nie w każdej) był tesserarius, który pełnił rolę dowódcy straży. Ten skład uzupełniało jeszcze dwóch innych żołnierzy: trębacz (tubicines), który dawał sygnał do ataku lub odwrotu, oraz signifer, czyli żołnierz pełniący rolę chorążego noszącego znak oddziału.

Kolejny poziom organizacyjny stanowiła kohorta (odpowiednik pułku) składająca się z sześciu centurii i licząca łącznie 480 legionistów (nie licząc korpusu oficerskiego) oraz od 60 do 120 niewolników. Do tego dochodziło 66 namiotów, a także od 60 do 120 mułów.

W skład legionu wchodziło 10 kohort. Jednak przedstawiony skład miało tylko dziewięć z nich. Pierwsza w numeracji kohorta była bowiem elitarną jednostką legionu. Z tego powodu w jej skład wchodziło pięć podwójnych centurii, co dawało jednostkę liczącą 800 ludzi (160 x 5 centurii). Kohorta ta posiadała zaszczyt pilnowania orła legionowego oraz oficjalnie dbała o bezpieczeństwo dowódcy legionu. W sumie legion składał się z 5120 legionistów, 295 oficerów, 1400 niewolników i dysponował około 1400 mułami i 660 namiotami.

W pewnym okresie pomiędzy centurią i kohortą występował jeszcze jeden związek taktyczny – manipuł (odpowiednik batalionu) składający się z dwóch centurii i liczący 160 legionistów. Trzy manipuły tworzyły wówczas kohortę. Ten trzystopniowy podział został później przyjęty w organizacji armii współczesnych, w których klasycznie mamy podział na kompanie tworzące następnie bataliony, a te łączone w pułki, z których formowana była dywizja (rzymskie: centuria, manipuł, kohorta i legion).

Kawaleria, artyleria i medycy

W skład legionu wchodził także odział jazdy liczący 300–500 jeźdźców tworzących tzw. formację ala, która składał się z 16 turmae liczących około 30 jeźdźców. Turma stanowiła podstawowy pododdział jazdy i była odpowiednikiem centurii piechoty. Dowodzona była przez decurio, wspieranego przez dwóch principales: żołnierza o półtora żołdu (sesquiplicarius) oraz żołnierza o podwójnym żołdzie (duplicarius). Pomagali mu także signifer lub vexillarius (żołnierze noszący sztandary).

Czytaj więcej

Dzień, w którym upadła cywilizacja

Rzymski legion dysponował także własną artylerią. Najlepiej sprawdzającym się typem artylerii była balista. W czasie marszu transportowano je na wozach taborowych (w całości lub w częściach). Stała obsługa liczyła ośmiu artylerzystów (zwanych balistiarii bądź doctores ballistarum), mimo że do samego strzelania potrzebnych było jedynie dwóch obsługujących. W czasach Juliusza Cezara każdy legion dysponował ok. 55 balistami. Do nich dochodziło jeszcze dziesięć katapult i onagrów oraz pewna liczba skorpionów (maksymalnie jeden na centurię, co dawałoby liczbę około 60). Oczywiście również tę część legionu uzupełniali niewolnicy. W skład legionu wchodzili także inżynierowie. Po jednym na kohortę (czyli dziesięciu w legionie), służby medyczne (jeden medyk i dwóch pomocników na kohortę, czyli około 30 osób plus niewolnicy), a także legionowi urzędnicy.

Armia rzymska miała dobrze zorganizowane służby medyczne. Zarówno obozy, jak i jednostki rzymskie posiadały stały personel medyczny. Medicus był rzymskim medykiem, który bezpośrednio zarządzał strukturami medycznymi w armii. Przyjmuje się, że medicus to był żołnierz o dodatkowych umiejętnościach, który opiekował się rannymi i przeprowadzał operacje. Opuszczał główną armię w czasie marszu i pozostawał w czasowych szpitalach marszowych, tzw. valetudinaria lub aesculapia, gdzie zajmowano się poważniejszymi ranami i chorobami. Medicus legionis opiekował się całym legionem, medicus cohortis odpowiedzialny był za kohortę, a medici alarum za oddział konnicy.

Pieczę nad zorganizowanymi szpitalami polowymi sprawował praefectus castrorum. Z kolei capsarii byli medykami pierwszego kontaktu, czyli opatrywali rany, przenosili pudła z bandażami (tzw. capsa), transportowali poszkodowanych do szpitala i pomagali właściwemu medykowi w udzielaniu fachowej pomocy rannemu. W szpitalu znajdowali się także administratorzy szpitala (optio valetudinarii), sekretarze, instruktorzy, magicy, herpetolodzy i weterynarze.

Awans od ostatniej do pierwszej centurii

W skład korpusu oficerskiego legionu (z wyłączeniem dowództwa legionu) wchodzili centurio hastatus prior lub primus pilus – dowódca pierwszej centurii w pierwszej kohorcie, pilus prior – dowódca pierwszej centurii w każdej kolejnej (poza pierwszą) kohorcie, princeps prior – dowódca każdej drugiej centurii w kohorcie, hastatus prior – dowódca każdej trzeciej centurii w kohorcie, pilus posterior – dowódca każdej czwartej centurii w kohorcie, princeps posterior – dowódca każdej piątej centurii w kohorcie, hastatus posterior – dowódca każdej szóstej centurii w kohorcie, optio centuriae – zastępca dowódcy centurii, tesserarius – dowódca straży. Awans oficera odbywał się poprzez przejście z centurii o wyższym numerze do centurii o numerze niższym.

Primus Pilus („pierwsza włócznia”) był najbardziej doświadczonym centurionem spośród pięciu centurionów w pierwszej kohorcie. Dlatego miał prawo brać udział w rozmowach sztabu i przedstawiać swoje wojskowe rekomendacje oraz zastrzeżenia żołnierzy.

Legionem dowodził zarządzający prowincją legat (legatus) lub legat specjalny, który miał rangę współczesnego generała. Podlegał mu sztab złożony z oficerów praktykantów, zwanych trybunami wojskowymi (tribunus militum), których było zwykle sześciu. Odrębną funkcją był też prefekt obozu (praefectus castrorum), czyli oficer odpowiadający za zaopatrzenie legionu, wytyczenie obozu oraz zarządzanie nim. Prefekt mianowany był przez dowódcę legionu.

Czytaj więcej

Brutus – tyranobójca czy zdrajca?

Jak wynika z przedstawionych wyliczeń, w sumie legion rzymski w okresie cesarstwa liczył blisko 10 tys. osób. Z tego jednak samych legionistów było tylko około 5120. W rzeczywistości takie stany osobowe, podobnie jak ma to miejsce także i obecnie, rzadko były osiągane. Mimo że formalnie legion mógł liczyć od 5 do 6 tys. żołnierzy, zazwyczaj było ich znacznie mniej. Najczęściej w granicach około 4 tys. żołnierzy. Podobnie będzie także w późniejszych okresach (np. w okresie renesansu): kompanie piechoty liczyć miały organizacyjnie np. 100 osób, ale zazwyczaj składały się z 60–80 żołnierzy.

W pierwszych trzech wiekach imperium armia rzymska liczyła od 25 do 34 legionów. I tak w czasach panowania cesarza Augusta armia rzymska składała się z 25 legionów, ale w trakcie wojny domowej Oktawiana Augusta z Markiem Antoniuszem każda strona wystawiła aż po 40 legionów (dla porównania w okresie bitwy pod Akcjum w 31 r. p.n.e. Rzym dysponował 75 legionami).

Wszyscy przyzwyczailiśmy się do funkcjonujących dziś podziałów na jednostki taktyczne w wojsku: drużyny, plutony, kompanie, bataliony, pułki czy dywizje. Rzadko jednak zadajemy sobie pytanie o to, skąd taki, a nie inny podział oddziałów wojskowych. Tymczasem jego rodowód jest zbliżony do tego, jaki ma dzisiejsze prawo cywilne, które niemal w całości zaczerpnęliśmy od Rzymian. W zakresie wojskowości wzorem dla późniejszej organizacji związków taktycznych w wojsku były legiony rzymskie. Przyjrzyjmy się zatem, jak wyglądała organizacja typowego rzymskiego legionu z okresu cesarstwa i z kogo tak naprawdę taki legion się składał.

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Kup teraz
Historia świata
Ostatnia bitwa Haralda Srogiego
Materiał Promocyjny
Elektrownie jądrowe to naturalny dla Warty obszar zainteresowań
Historia świata
Most Ludendorffa. Dlaczego zniszczono most na Renie
Historia świata
Niezwykła misja sondy New Horizons
Historia świata
Zjednoczeni jesteśmy silniejsi
Historia świata
Banki już się nie boją rabusiów. Czasy "To jest napad!" minęły
Historia świata
Zdobywanie Kosmosu. Sondy, którym pozwolono odlecieć do gwiazd