"Mimo wyzwań, przed jakimi stanął w życiu, pozostał silny w swojej wierze. Cieszył się rodziną i wspierał wielu członków swojej społeczności. Hojnie udzielał się w działalności charytatywnej, wspierał swój kościół. Był rodzinnym, kochającym człowiekiem. Będzie go nam brakowało" - napisał w oświadczeniu przesłanym CBC News prawnik Oberlandera, Ronald Poulton.

W czasie II wojny światowej Oberlander był członkiem grupy operacyjnej Einsatzkommand, nazistowskiej policji bezpieczeństwa dokonującej mordów na ludności cywilnej na terenie południowej Ukrainy.  Szacuje się, że grupa ta mogła zamordować około 23 tys. ludzi, głownie Żydów,  na terenie południowej Ukrainy i na Krymie.

Urodzony na Ukrainie Oberlander po wojnie, w 1954 roku,  uciekł do Kanady. W dokumentach zataił swoją przeszłość,  utrzymywał, że miał zaledwie 17 lat, kiedy został zmuszony pod groźbą egzekucji do dołączenia do nazistowskiego szwadronu śmierci Einsatzkommando 10a, znanego jako Ek 10a

Od 1995 roku, po ujawnieniu zbrodni wojennych Einsatzkommando, toczyły się w Kanadzie procesy o odebranie Oberlandowi obywatelstwa kanadyjskiego, które otrzymał w 1960 roku. Kilkakrotnie odbierano mu je i przyznawano z powrotem. W 2019 roku Sąd Najwyższy odmówił rozpatrzenia kolejnego wniosku o odebranie obywatelstwa.

"Ku wielkiemu wstydowi Kanady, sprawiedliwość nigdy nie została wymierzona w tej sprawie" - napisał w oświadczeniu Michael Levitt, prezes organizacji non-profit Friends of Simon Wiesenthal Center.

"Oberlander otrzymał przywilej spokojnej śmierci, jako otoczony rodziną wolny człowiek -  rzeczywistość, której odmówiono milionom ofiar Holokaustu, którym odebrano wolność, godność i życie. Niech to będzie dla nas wszystkich okazja do refleksji o nieudanej próbie postawienia członka byłego nazistowskiego szwadronu śmierci przed wymiarem sprawiedliwości" - napisał Levitt.