Historyk dr Wulff Bickenbach przypomina, że w latach 1940-1944 w stołecznych miastach dystryktów tzw. Generalnego Gubernatorstwa powołane zostały „sądy niemieckie“.

Skazani przez te sądy - w tym ok. 7 000 osób z dystryktu warszawskiego - po odbyciu kary, deportowani byli - przy udziale poszczególnych komendantów Policji Bezpieczeństwa - do obozu w Auschwitz.

„Z zachowanych akt nie wynika, aby krewni osób deportowanych informowani byli o tej procedurze” – uważa dr Wulff Bickenbach. „W literaturze naukowej ta część historii polskiej, żydowskiej i niemieckiej nie została dotychczas zbadana” – dodaje. 

Czytaj więcej

Sponsorzy Hitlera. Chciwość warta milionów ofiar

„Jako historyk zajmuję się regularnie, od roku 2006, kwerendą w zbiorach archiwów Warszawy. Cyfrowa analiza i porównanie danych zawartych w aktach sądowych, danych dotyczących osób deportowanych z dystryktu warszawskiego oraz danych ze zbiorów archiwum Muzeum Auschwitz-Birkenau wykazało zbieżność kilkuset nazwisk osób, które mogą być przedmiotem poszukiwań” – opisuje.

Historyk apeluje do zainteresowanych poszukiwaniem swoich przodków, żyjących w wymienionym okresie, o przekazanie mu na adres e-mailowy (germancourt1940@gmail.com) zapytania z danymi ofiary

„Poprzez udostępnienie zbiorów polskich archiwów możliwe byłoby przekazanie żyjącym obecnie potomkom więźniów obozu koncentracyjnego informacji, które pozwoliłyby na uzyskanie przez nich pewności co do miejsca przebywania ich krewnych w okresie panowania nazistowskiego terroru” – uważa dr Wulff Bickenbach.

Niemiecki historyk apeluje do zainteresowanych poszukiwaniem swoich przodków, żyjących w wymienionym okresie, o przekazanie mu na adres e-mailowy (germancourt1940@gmail.com) zapytania z danymi ofiary, które on porówna z danych zgromadzonych w aktach sądowych i innych archiwach. Osoba taka będzie miała następnie możliwość zwrócenia się do odpowiednich archiwów o szczegółowe dane.