Z informacji, które otrzymaliśmy od mecenasa Przemysława J. Blocha, prezesa fundacji, wynika, że rękopis wcześniej znajdował się w zbiorach Henryka Bukowskiego, sztokholmskiego antykwariusza królewskiego, tropiciela poloników, uczestnika powstania styczniowego. Pochodzi on ze spuścizny rodziny Bukowskiego, która na początku trafiła do Paryża, a potem do Nowego Jorku.

Jak opisuje mec. Bloch, to niezwykle rzadki rękopis z 1646 r. – Adaptacja dzieł hiszpańskiego jezuity Rodriga de Arriaga o św. Tomaszu z Akwinu „Disputationes Theologicae in Summam Divi Thomae”, opracowana pod tytułem „Orator Polonus” przez księdza Jana Kolozwarskiego (1610–1652), wykładowcę retoryki w kolegium jezuitów w Ostrogu – tłumaczy Przemysław J. Bloch.

Rękopis miał być podręcznikiem do nauki wymowy, pomocnym w dysputach przeciwko innowiercom, a zwłaszcza arianom. – Znane są jeszcze trzy jego rękopisy: jeden w Bibliotece Raczyńskich w Poznaniu, drugi w Bibliotece im. Stefanyka we Lwowie (dawne Ossolineum) i trzeci w Bibliotece Diecezjalnej w Sandomierzu – dodaje Bloch.

Czytaj więcej

Modlitwa za kraj i hymn księdza

Zwraca uwagę na ciekawe pochodzenie rękopisu. – Według notatek Henryka Bukowskiego „Orator Polonus” został skradziony przez Szwedów z Nowego Wiśnicza Lubomirskich podczas potopu i odnaleziony przez niego w Szwecji. O słuszności tezy Bukowskiego świadczy papierowa etykieta własnościowa na grzbiecie książki, wskazująca na księżną Lubomirską jako jej właścicielkę – opisuje szef fundacji.

Jego zdaniem chodzi o Helenę Teklę Lubomirską (1620–1687), najstarszą córkę kanclerza wielkiego koronnego Jerzego Ossolińskiego i żonę wojewody krakowskiego Aleksandra Lubomirskiego, od 1649 r. właściciela zamku w Wiśniczu.

Gdy w 1650 r. zmarł kanclerz i dyplomata Ossoliński, jego córka Helena Tekla przewiozła z Ossolina do Wiśnicza wszystkie rękopisy należące do jej ojca. Bloch dodaje, że w 1655 r. Wiśnicz poddał się Szwedom, którzy następnie ograbili zamek i pobliski klasztor, łup załadowali na 150 wozów i wywieźli do Szwecji.

Przemysław J. Bloch dwa lata temu odnalazł jedyne wydane przez Hieronima Wietora w 1522 r. po łacinie dzieło „Ecclesiastes” króla Salomona

– Na jednym z wozów znajdował się piękny portret Heleny Tekli Lubomirskiej pędzla Nicolasa Mignarda, który odnaleziony w Szwecji przez Henryka Bukowskiego jest dzisiaj chlubą sztuki barokowej w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie – przypomina Przemysław J. Bloch. Fundacja Rodzinna Blochów przekaże rękopis ks. Kolozwarskiego do Biblioteki Narodowej.

Niedawno ta nowojorska instytucja zajmująca się restytucją dóbr kultury po 1772 r. przekazała do Muzeum Książąt Czartoryskich w Puławach list ks. Adama Jerzego Czartoryskiego do jego angielskiego plenipotenta Arthura White’a z 6 sierpnia 1826 r. Arthur White za namową ks. Czartoryskiego poślubił w Sieniawie w 1823 r. ulubioną wychowanicę ks. Izabeli Czartoryskiej – Lilę Neville, córkę ostatniego przedrozbiorowego ambasadora Wielkiej Brytanii w Warszawie.

Fundacja przekazała wcześniej do muzeum modlitewnik królowej Francji Marii Leszczyńskiej oraz zbiór rysunków z Hotelu Lambert.

Przemysław J. Bloch dwa lata temu odnalazł jedyne wydane przez Hieronima Wietora w 1522 r. po łacinie dzieło „Ecclesiastes” króla Salomona, o czym pisaliśmy w „Rzeczpospolitej”.