Jest Pan jednym z pozytywnie wyróżniających się w skali całego kraju lokalnym radnym samorządu terytorialnego w Polsce. Jaka powinna być rola radnego samorządowego we współczesnych realiach u początku trzeciej dekady XXI-wieku?

- Jestem przekonany, że wykonując mandat radnego warto koncentrować się przede wszystkim na pozytywnych propozycjach i własnych twórczych inicjatywach wspierających samorządowy organ wykonawczy, czyli prezydenta, burmistrza, wójta czy starostę. To obok szacunku dla wyborczego werdyktu mieszkańców również wyraz przekonania, że współdziałanie organu uchwałodawczego i wykonawczego w samorządzie ma sens i niesie dobre rezultaty dla lokalnej społeczności. Owszem funkcja kontrolna radnego jest ważna i niezbędna - sam aktywnie działam również w miejskiej Komisji Rewizyjnej włączając się merytorycznie w prowadzone regularnie kontrole – ale swoim przykładem staram się wskazywać, że ze strony radnego przeważać powinna postawa współpracy, dialogu i wzajemnego wsparcia we wspólnym podejmowaniu i prowadzeniu spraw lokalnej wspólnoty samorządowej.

Aktualna funkcja radnego to dla mnie nowa forma aktywnego kontynuowania wieloletniej działalności samorządowej. Wcześniej jako merytoryczny pracownik administracji samorządowej współtworzyłem w Ostrowie Wielkopolskim m.in. Budżet Obywatelski i rozwój Inicjatywy Lokalnej - wciąż mało znanego i nie do końca odkrytego w polskich samorządach mechanizmu partycypacyjnego z ogromnym potencjałem do lokalnej współpracy na linii samorząd-mieszkańcy. Pracowałem również nad wdrożeniem i rozwojem lokalnych programów społecznych, takich jak Ostrowska Karta Rodziny 3+ i Ostrowska Karta Seniora, które poprzez szeroką współpracę z podmiotami prywatnymi, są jednymi z czołowych tego rodzaju programów w całym kraju.

Czy to doświadczenie pracy wykonawczej w samorządzie pomaga obecnie pełnić inną, bo głównie uchwałodawczą rolę radnego?

- Właśnie to wieloletnie i zróżnicowane doświadczenie administracyjne po wykonawczej stronie samorządu daje bardzo przydatną znajomość od podstaw przepisów, procedur i toku działania jednostek samorządu terytorialnego, co pozwala oprzeć działalność w Radzie Miejskiej na merytorycznym spojrzeniu i praktycznej wiedzy z różnych dziedzin funkcjonowania jednostki samorządu terytorialnego. Z tego powodu niejako naturalnie w swoich działaniach czy wypowiedziach podczas obrad Komisji i Sesji Rady Miejskiej często odwołuję się do konkretnych danych, materiałów, analiz samorządowych i merytorycznych dokumentów. Mając świadomość złożoności niektórych spraw i procedur samorządowych w dyskusjach publicznych staram się koncentrować na faktach i konkretnych przykładach, a nie subiektywnych ocenach i ogólnikowych przymiotnikach.

W dzisiejszych niełatwych realiach i zmieniających się uwarunkowaniach społecznych i ekonomicznych dla samorządu, wartością staje się nie uleganie pokusie łatwych ocen i szacunek dla pracy wszystkich – od prezydenta do referenta. Wiem dobrze, że w całym wielkim organizmie miasta każdy z setek ludzi wkłada ważną cegiełkę pracy i swojego zaangażowania w codzienne bieżące funkcjonowanie i budowanie lokalnego rozwoju. Oczywiście w polityce każdego szczebla, także samorządowego, dopuszczalna jest krytyka wobec spraw i postaw, ale niedopuszczalna jest nienawiść wobec ludzi.

Po trzecie – jak w każdym ludzkim działaniu – niezwykle ważna i wartościowa pozostaje pasja, determinacja i zamiłowanie do tego co człowiek robi i czego się podejmuje.

Czy zatem Pana zdaniem w działalności publicznej jest miejsce na coś takiego, jak etyka radnego, na czym ona polega?

Autopromocja
CYFROWA.RP.PL

Jak cyfrowa rewolucja wpływa na biznes i życie codzienne

CZYTAJ WIĘCEJ

- Moim zdaniem nie tylko jest miejsce na samorządową etykę, ale rzeczywiste oczekiwanie takiej postawy przez samych mieszkańców i potrzeba jej stosowania w działalności publicznej. Pierwszy krok to wspomniane wcześniej koncentrowanie się w debacie publicznej na ocenie realizacji samorządowych spraw, a nie bezpośrednio ludzi, dokonywanej przede wszystkim w oparciu o konkretne fakty, rzeczywiste przykłady i merytoryczne analizy. Od samego początku kadencji radnego, od ponad 2,5 roku, staram się konsekwentnie udowadniać, że takie podejście jest możliwe i wartościowe w samorządowej polityce, choć zdarzyło się, że paradoksalnie właśnie z tego powodu stałem się obiektem personalnych ataków ze strony lokalnych oponentów, może za bardzo zapatrzonych w partyjną krajową politykę.

Drugi element, którego warto przestrzegać to unikanie małostkowych wpisów i komentarzy w Internecie oraz szybkich jednostronnych opinii zza klawiatury komputera, tabletu czy smartfona. Obecna trudna rzeczywistość, gdy cała ludzkość i lokalne wspólnoty zmagają się z pandemią i jej wieloma negatywnymi skutkami, to nie czas na podziały i walkę polityczną, szczególnie w samorządzie. Wobec epidemii pojęcia lokalnej „koalicji” czy „opozycji” przestają mieć znaczenie. To czas na samorządową konsolidację, pozytywne współdziałanie i lokalną zgodę. Dlatego już rok temu zainicjowałem w Ostrowie Wielkopolskim „Apel o lokalne polityczne zawieszenie broni na czas epidemii”.

Czego mieszkanki i mieszkańcy miast i gmin mogą oczekiwać od swoich przedstawicieli?

- Myślę, że właśnie pozytywnego działania i rozsądnej, odpowiedzialnej postawy. W Ostrowie Wielkopolskim mam możliwość doświadczenia tego obiektywnie z dwóch samorządowych stron, bo jako radny Rady Miejskiej współtworzę prezydencki klub większościowy, natomiast jako rzecznik powiatowej części naszej samorządowej drużyny angażuję się merytorycznie i komunikacyjnie w działalność opozycyjnego klubu w Radzie Powiatu. We współpracy z przewodniczącym klubu, radnym Bartoszem Ziółkowskim pokazujemy i udowadniamy, że można być opozycją przyjazną i pozytywną. Bardzo mi zależy na rzeczywistej pracy dla mieszkańców, a nie robieniu z życia samorządowego twardej polityki i permanentnej kampanii wyborczej.

Po drugie z moich doświadczeń wynika, że mieszkańcy oczekują od radnych aktywności, zaangażowania i pomysłowości, również w obecnej niełatwej rzeczywistości. Bo miasto, gmina, powiat czy województwo rozumiane jako jednostka samorządu terytorialnego, nie ma kwarantanny czy lockdownu i przynajmniej w kluczowych obszarach musi pozostać aktywne. Samorządowe inwestycje w obecnej sytuacji mają jeszcze większe znaczenie dla lokalnych firm i regionalnych rynków gospodarczych. Administracja publiczna w urzędach i innych jednostkach samorządowych przechodzi przyspieszoną cyfryzację usług społecznych. Aktywność społeczna – podtrzymywana z zachowaniem wymaganych ograniczeń i norm sanitarnych – staje się szczególną wartością.

Jak działa samorząd Ostrowa Wielkopolskiego w czasie epidemii i co wyróżnia jego funkcjonowanie również w obecnej rzeczywistości?

- Ostrów Wielkopolski pod kierunkiem prezydent Beaty Klimek, którą staram się wspierać swoją samorządową wiedzą, pasją i zaangażowaniem, nawet w obecnych warunkach pandemii zwiększa dynamikę inwestycyjną i zachowuje aktywność społeczną. Od ubiegłego roku realizowany jest Wielki Program Rozwoju Miasta „Ostrowski Expres Inwestycyjny” wsparty przez Unię Europejską preferencyjnymi środkami z Europejskiego Banku Inwestycyjnego.

Osobiście stale angażuję się w to, żeby mimo pandemii, w Ostrowie Wielkopolskim na wysokim poziomie aktywności zachować partycypację społeczną. W odróżnieniu od wielu innych polskich miast - udało nam się nie tylko utrzymać pulę finansową 1 mln zł przeznaczoną na Ostrowski Budżet Obywatelski, ale również zachować jego dynamikę w zakresie liczby złożonych przez mieszkańców wniosków i propozycji zadań oraz frekwencji w głosowaniu.

Jako wiceprzewodniczący Komisji Gospodarki Miejskiej na bieżąco monitoruję wprowadzony dla przedsiębiorców Ostrowski Pakiet Pomocowy – wartość udzielonej przez nasze miasto pomocy, stanowiącej uzupełnienie rządowych Tarcz Antykryzysowych, wyniosła już ponad 1,2 mln zł. Nie ulega wątpliwości, że tego rodzaju programy to ważny i pozytywny wkład wspólnot samorządowych we wsparciu przedsiębiorców, tym bardziej, że lokalne samorządy same znacząco dotknięte zostały negatywnymi skutkami pandemii, także tymi finansowymi.

Obok miejskiej gospodarki i partycypacji społecznej, szczególnym obszarem Pana zainteresowania i działalności są procesy rewitalizacyjne w polskich miastach. Od ponad 4 lat stoi Pan na czele Ostrowskiego Komitetu Rewitalizacji, jednego z najlepiej funkcjonujących organów kolegialnych w mieście. Jakie są efekty tej działalności?

- Komitet, któremu mam przyjemność przewodniczyć, jest pozytywnym przykładem dobrej, merytorycznej i twórczej współpracy na rzecz miasta ludzi z różnych grup społecznych i zawodowych o różnych poglądach politycznych. Miasto jest całością i tak patrzymy na proces rewitalizacji. W tej działalności podobnie stawiam na aktywność, zaangażowanie i determinację. Jako społeczny organ opiniodawczo-doradczy nie poprzestajemy jedynie na wypełnianiu ustawowych zadań formalnych, ale inicjujemy dodatkowe, a nawet pionierskie, elementy rewitalizacyjne.

Współdziałając z prezydent Beatą Klimek wprowadziliśmy w Ostrowie Wielkopolskim – jako pierwszym mieście w Polsce  - Rewitalizacyjny Budżet Obywatelski, pionierską samorządową innowację, łączącą partycypację społeczną i rewitalizację miasta. W jej efekcie realizowane są zadania z zakresu rewitalizacji społecznej, zaproponowane i wybierane bezpośrednio przez mieszkańców miasta, m.in. takie wartościowe inicjatywy jak bezpłatne porady psychologiczne i konsultacje logopedyczne dla dzieci i młodzieży, animacje podwórkowe, wakacyjne kino plenerowe w odnowionym w procesie rewitalizacji miejskim parkowym Amfiteatrze czy akcja społeczna „talerz zupy dla każdego”. Dodatkowo owocem twórczych dyskusji podczas posiedzeń Ostrowskiego Komitetu Rewitalizacji i moich inicjatyw w toku samorządowych prac uchwałodawczych są miejskie dotacje dla lokalnych organizacji pozarządowych w takich sferach pożytku publicznego jak rewitalizacja społeczna czy tegoroczna nowość – rewitalizacja gospodarcza - kolejna ważna lokalna cegiełka w perspektywie odbudowy miast po pandemii.

Rzeczywiście, Ostrowski Komitet Rewitalizacji pod moim przewodnictwem, które z zaangażowaniem wspiera również mój zastępca Dariusz Perz i inni członkowie, aktywnie współtworzy miejski proces rewitalizacji, szczególnie w jego społecznym wymiarze. Równie ważne jak wdrażanie ambitnych inicjatyw i nowych narzędzi rewitalizacyjnych są jednak zwyczajne, codzienne, ludzkie sprawy. Pamiętam, że jedną z pierwszych spraw podjętych przez nasz Komitet była interwencja i pomoc mieszkance w sprawie zmiany usytuowania kubłów na śmieci na podwórku kamienicy – niemal spod jej okna w dalsze i mniej uciążliwe miejsce. Mam poczucie, że właśnie takie przykłady „z życia wzięte” nadają największy sens każdej działalności społecznej i publicznej.

Poza samorządowymi funkcjami w Ostrowie Wielkopolskim jest Pan również ekspertem i konsultantem kilku ogólnopolskich instytucji i branżowych gremiów, m.in. Komitetu Gospodarki Miejskiej Krajowej Izby Gospodarczej oraz ogólnopolskich Komisji Polityki Miejskiej i Rozwoju Miast oraz Administracji Publicznej i Bezpieczeństwa Obywateli. Jakie działanie są kluczowe we współpracy rządowo-samorządowej i czy taka współpraca jest dzisiaj w ogóle możliwa w oderwaniu od sporów i interesów politycznych?

- Uważam, że jest nie tylko możliwa, ale wręcz niezwykle potrzebna. I to nie tylko ze względu na trwającą pandemię i nadzwyczajną sytuację, ale także czekające nas wszystkich – i jako kraj, i jako lokalne samorządy, i wreszcie jako mieszkańców – wyzwania rozwojowe i cywilizacyjne.

Będąc radnym, także w polityce samorządowej, nie da się zupełnie uniknąć stanowczych czasem polemik retorycznych, ale preferuję model działalności publicznej minimalizujący znaczenie politycznych sporów i nominalnych szyldów, a budujący i poszerzający przestrzeń merytoryczną.

Dlatego korzystając z pionierskich samorządowych osiągnięć Ostrowa Wielkopolskiego, które udało mi się współtworzyć na poziomie lokalnym, uczestniczę w pracach Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej nad aktualizacją Krajowej Polityki Miejskiej 2030, a także konsultacjach Polskiej Strategii Wodorowej 2030 z perspektywą do 2040 roku oraz Krajowego Planu Odbudowy.

Kluczowe elementy implementowane z mojej inicjatywy na poziom ogólnopolski w ramach Krajowej Polityki Miejskiej 2030 to budowanie lokalnych społeczności energetycznych, społecznego wymiaru rewitalizacji miast czy partycypacji społecznej młodzieży. Z kolei dla Ministerstwa Klimatu i Środowiska przygotowałem modelowy pakiet narzędzi zmierzających do wykorzystania lokalnego potencjału samorządów w budowaniu regionalnych społeczności wodorowych. Dodatkowo w minionym tygodniu w ramach trwających konsultacji społecznych Krajowego Planu Odbudowy przekazałem merytoryczne rekomendacje odnoszące się do wzmocnienia procesów rewitalizacji prowadzonych na lokalnym poziomie miast, szczególnie w kontekście odbudowy społeczno-gospodarczej po pandemii.

Warto wspólnie pracować nad tym, aby polskie miasta i lokalne społeczności dobrze odnalazły się i rozwijały wobec dynamicznie zachodzących zmian cywilizacyjnych, klimatycznych i społecznych.

W tym kontekście i wobec wielu aktywnie podejmowanych w Pana działalności inicjatyw proszę ocenić i wskazać, przed jakimi najważniejszymi wyzwaniami stoi dziś lokalny samorząd?

- Z pewnością jedno z najważniejszych wyzwań to lokalna transformacja klimatyczno-energetyczna i implementowanie na poziomie polskich miast założeń Europejskiego Zielonego Ładu - „Green Deal”. To wyzwanie nie tylko infrastrukturalno-gospodarcze, ale również społeczne. Wyzwaniem pozostaje sytuacja demograficzna, depopulacja i starzenie się miast. Ponadto wyzwaniem w okresie między III dekadą a połową
XXI-wieku będzie z pewnością właściwe gospodarowanie wodą i żywnością w miastach oraz przeciwdziałanie ich marnowaniu.

To oczywiście wyzwania długofalowe, wymagające jednak odważnych decyzji
i ambitnych działań już dziś i w najbliższych latach. Choć trzeba mieć również świadomość, że niczego nie da się zmienić od razu. Jednak jako radny i samorządowiec jestem zwolennikiem podejścia i spojrzenia długofalowego, podejmowania wyzwań także w perspektywie kilkunastu i kilkudziesięciu lat. Obok zaangażowania w wiele bieżących spraw i reagowania na bieżące potrzeby lokalnych społeczeństw, warto przewidywać, jakie będą polskie miasta w roku 2035 czy 2050…

W tym wymiarze jestem przekonany, że handicap rozwojowy zyskają te miasta, które skonsolidują współdziałanie i oderwą się od bieżącej polityki, koncentrując ludzką energię i społeczny potencjał na wspólnych pozytywnych działaniach. Ten kierunek rozwoju miast wskazują m.in. Bruce Katz i Jeremy Nowak w książce „The New Localism: How Cities Can Thrive in the Age of Populism” ("Nowy lokalizm: jak miasta mogą się rozwijać w epoce populizmu").

W czasach dynamicznego rozwoju cywilizacyjnego i postępu technologicznego potrzeba właśnie samorządu lokalnego opartego na wiedzy. Wiedzy administracyjnej, gospodarczej i technologicznej. Drugim – niezwykle ważnym - elementem jest regionalne współdziałanie samorządów. Granice administracyjne gmin, miast czy powiatów, w dzisiejszych czasach dużej mobilności mieszkańców, nie są przecież jakimkolwiek murem. Dlatego dobrze, że z poziomu krajowego nowe możliwości w tym zakresie, takie jak m.in. strategie ponadlokalne czy partnerstwa terytorialne, przyniosła niedawna nowelizacja ustawy o zasadach prowadzenia polityki rozwoju.

Jestem przekonany, że przyszłością jest samorząd oparty na wiedzy i pozytywnym twórczym współdziałaniu. Różnice zdań i opinii w demokracji, również tej lokalnej, są naturalnym zjawiskiem, ale warto stawiać na to, by priorytetem w działalności publicznej była systematyczna merytoryczna praca i aktywne inicjowanie nowych rozwiązań z myślą przede wszystkim o dobrej przyszłości.

Materiał Partnera