Materiał powstał we współpracy z Bankiem Pekao SA

Jak ewaluowała bankowość prywatna przez ostatnich 25 lat, czyli od momentu, kiedy została uruchomiona w Banku Pekao SA?

Przeszliśmy bardzo długą drogę, jeżeli chodzi o spektrum dostępnych dla klientów produktów i usług. Również całego środowiska pracy, otoczenia pracowników, naszych bankierów. Stawaliśmy się coraz lepsi. Mamy świetne produkty i usługi dla klientów bankowości prywatnej, a naszym bankierom pracuje się coraz lepiej. Dynamika przyspieszyła podczas pandemii, kiedy musieliśmy sprostać oczekiwaniom klientów i potrzebom pracowników. W przyszłości będziemy zmieniać się równie dynamicznie.

W bankowości prywatnej liczą się relacje, czasem osobiste między pracownikami i klientami. Jak je utrzymać w czasach, gdy bankowość staje się coraz bardziej wirtualna?

Zmierzamy w kierunku świata wirtualnego i pewnie od tego nie uciekniemy. Fundamentem zawsze jednak będą relacje z naszymi klientami. Jesteśmy od tego, żeby odpowiadać na potrzeby klientów. Będziemy musieli dostosowywać formę ich obsługi do tego, co dzieje się w świecie. Jeżeli mamy klientów, którzy chcą korzystać z fizycznej obecności bankiera, to będziemy się z nimi spotykać. Ale też musimy myśleć o młodych milionerach, którzy mają zupełnie inne potrzeby. Będziemy zmierzać w kierunku 100 proc. digitalizacji i świata wirtualnego. Może kiedyś wręcz będziemy korzystać z awatarów naszych bankierów.

Jakie potrzeby mają klienci? Jakich produktów teraz szukają?

25 lat temu w bankowości prywatnej były dostępne lokaty terminowe. Potem powoli zaczęły wchodzić fundusze inwestycyjne. Z biegiem lat oferta się rozszerzyła, doszły produkty strukturyzowane, możliwość zakupu instrumentów na giełdzie – tu wykorzystujemy nasze biuro maklerskie. Dalszym krokiem jest doradztwo inwestycyjne czy usługa asset management. Produkty inwestycyjne się nadbudowują, jest ich coraz więcej. Klienci zwracają uwagę na kompleksowość. Nie patrzymy już tylko na zaspokajanie ich potrzeb przez pryzmat produktów inwestycyjnych, ale również na różne aspekty życia naszych klientów. Pomagamy szukać miejsc w elitarnych szkołach, w zakupie nieruchomości w egzotycznych miejscach.

Ważnym tematem jest sukcesja, czyli przekazanie majątków, które zostały utworzone po latach transformacji gospodarczej. Pierwsze pokolenia chcą oddać swoje majątki następcom. Wspieramy w tym klientów. Będziemy rozwijać się w tym obszarze, coraz bardziej pomagając klientom.

Prognozy mówią, że w Polsce segment bankowości prywatnej będzie rósł z największą dynamiką w Europie, nawet kilkadziesiąt procent. Przed nami rysuje się dobra przyszłość. Trzymam kciuki za teraźniejszych i przyszłych milionerów.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Skąd tak optymistyczna prognoza? Przybędzie nam ludzi zamożnych?

Tak. Perspektywy gospodarki są bardzo dobre, czego efektem jest bogacenie się naszego społeczeństwa. Polacy są bardzo kreatywnym społeczeństwem. Możemy być dumni z tego, jakie firmy powstały po transformacji po 1989 r. Ciągle pomysły na biznes są interesujące. Widzimy to, gdy nasi klienci opowiadają, co planują robić albo w jakich kierunkach idą ich dzieci. Wszystko wskazuje na to, że ta dynamika będzie naprawdę wysoka.

Tylko dlaczego ci nowi milionerzy mają przyjść akurat do bankowości prywatnej w Pekao SA?

Pekao SA to połączenie historii i tradycji z teraźniejszością, dynamiką i nowoczesnością. Cechuje nas stabilność, skuteczność, etyka i zaufanie dotychczasowych klientów. To podstawa wyboru banku przez przyszłego milionera.

Materiał powstał we współpracy z Bankiem Pekao SA